Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

2 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Rok C (fioletowy) Nr 10 (21 lutego 2016)

Katecheza

Święty Gabriel od Matki Bożej Bolesnej (1838-1862) – bojowy kleryk rozkochany w Maryi

Włosi nazywają go świętym uśmiechu. Jest czczony jako patron włoskiej Akcji Katolickiej, kleryków, strzelców(!), a jego sanktuarium w Isoli del Gran Sasso odwiedzają tysiące pielgrzymów. W ziemskim życiu nie osiągnął upragnionego kapłaństwa, ale zdobył szczyt wszystkich powołań – świętość, i to w wieku 24 lat.
Przyszedł na świat 1 marca 1838 r. w Asyżu, a na chrzcie otrzymał imię Franciszek. Gdy miał zaledwie 4 lata, został osierocony przez matkę. Solidną wiedzę i pogłębienie życia religijnego zyskał w placówkach oświatowych braci szkolnych i jezuitów. Po kilku przeprowadzkach jego rodzina osiadła na stałe w Spoleto.

Młodość górna i chmurna
Panicz Possenti, znany z nieco przesadnego dbania o wygląd, jak większość rówieśników nie stronił od popularnych wówczas dla jego stanu rozrywek. Jazda konna, gra w karty, polowania, przedstawienia teatralne, bale – wszystko to połączone z wrodzoną inteligencją i towarzyską ogładą czyniło z niego duszę towarzystwa i dobrą małżeńską partię. Nikt jednak nie podejrzewał Franka o aspirację do bycia księdzem, a tym bardziej zakonnikiem. Aż trzy razy postanawiał poświęcić się Bogu, jednak dopiero po śmierci ukochanej siostry i przeżyciu duchowym przed ikoną Matki Bożej Spoletańskiej nastąpił przełom. Niemałym zaskoczeniem dla otoczenia była jego nieodwołalna decyzja poświęcenia się Bogu w zakonie pasjonistów.

Pod znakiem Męki Pańskiej
Mimo sprzeciwu ojca, młody Possenti w wieku 18 lat przekroczył progi klasztorne w Morrovalle (koło Ankony). Wraz z habitem otrzymał imię Gabriel od Matki Bożej Bolesnej. Maryję bowiem darzył prawdziwie synowskim uczuciem. Choć przywykł do wygód, to jednak z radością i gorliwością poddał się wszystkim wymogom zakonnym. Niektóre z czynności i obowiązków wykonywał pierwszy raz w swoim życiu. Po nowicjacie rozpoczął przygotowanie do kapłaństwa. Bardzo pragnął, aby jako misjonarz głosić ludziom Chrystusa ukrzyżowanego i szerzyć cześć Jego bolesnej Matki. W jednym z postanowień, które sobie powziął, napisał: „Nie zaniedbać niczego, o czym wiem, że jest wolą Bożą”. Słowom tym pozostał heroicznie wierny do końca życia. Udało mu się harmonijnie połączyć samodyscyplinę z radosnym usposobieniem. Nie był jednak osobą pozbawioną charakteru. Najdobitniej ilustruje to następujący epizod. Kiedy grupa żołnierzy terroryzowała Isolę, Gabriel stanął ze strzelbą w ręce przed napastnikami. Ci zaczęli się naśmiewać z „bojowo” nastawionego kleryka. Gdy ten jednak odstrzelił łebek pełzającej obok nich jaszczurki, tak ich tym przestraszył, że nie tylko opuścili miasteczko, ale oddali zrabowane przedmioty i ugasili podłożony ogień.
Nieuleczalna w czasach Gabriela gruźlica długo pustoszyła jego organizm. Zmarł otoczony współbraćmi 27 lutego 1862 r. z obrazem Matki Bolesnej na piersiach. Został beatyfikowany w 1908 r., a kanonizowany 12 lat później. Pytany o sekret świętości Gabriela, jego dawny wychowawca, sługa Boży o. Norbert Cassinelli, tak go scharakteryzował: „Ten chłopiec rzeczywiście niczego szczególnego nie robił, ale w to, co czynił, wkładał całe serce”. W Warszawie powstaje pierwsze w Polsce sanktuarium ku jego czci oraz ku czci innych młodych świętych. Wspomnienie liturgiczne św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej przypada 27 lutego.

br. Marek Urbaniak – brat szkolny