Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

I NIEDZIELA ADWENTU Rok C (fioletowy) Nr 56 (29 listopada 2015)

Katecheza

Święty Jan z Damaszku [649 (ok. 675?) - 749] – prezbiter i doktor Kościoła

Trzydzieści sześć osób stanowi szacowne grono, które obdarzono tytułem doktora Kościoła. To święte i święci, żyjący na przestrzeni prawie całego okresu chrześcijaństwa (od IV do XIX w.), rozmaitych stanów i godności (papieże, kardynałowie, biskupi, księża, zakonnicy i zakonnice, świeccy) i o różnym wykształceniu. Niektórzy bardzo znani, a inni wymieniani jedynie z racji ich liturgicznego wspomnienia.

Doktor Kościoła – kto to właściwie jest?
Określenie „doktor” kojarzy się z tym, kto leczy, bądź z tytułem naukowym. W przypadku doktorów Kościoła można połączyć te skojarzenia. Są to ludzie, którzy swoim wybitnym nauczaniem – zarówno mówionym, jak i spisanym – leczyli serca i umysły wiernych. W przypadku chorej, to znaczy błędnej, drogi zdecydowanie dawkowali „zdrową naukę”, a tych, którzy trzymali się „słowa prawdy”, umacniali w wierze. W nauczaniu pozostawali całkowicie wierni Ewangelii i Tradycji, ale płynącą z nich prawdę umieli przekazywać we właściwy sposób dla swoich czasów, kultury i języka. Każdy z nich był obdarzony przez Ducha Świętego talentami, które pomnażali i przekazywali dla dobra wiernych, sprawiając, że prawa Boże stawały się zrozumiałe ewangelicznym prostaczkom. Doktorzy Kościoła to nie tylko nauczyciele, ale i świadkowie wiary. To wszystko sprawia, że ich nauczanie jest aktualne, a biografie godne uwagi.

Święty Jan z Damaszku
Prawdopodobnie jest to najdłużej żyjący doktor Kościoła – dane mu było przeżyć sto lat (649-749); według innej tradycji urodził się ok. 675 r. Tamten czas był dla Kościoła bardzo trudny. Zagrożenie przychodziło od zewnątrz: z powodu inwazji islamu, oraz od wewnątrz: z powodu herezji obrazoburców.
Życie św. Jana jest mało znane. Pierwsza poświęcona mu biografia, niewolna od wątków legendarnych, powstała kilka wieków po jego śmierci, a zachowała się fragmentarycznie. Jest pewne, że pochodził z chrześcijańskiej rodziny, która obejmowała urzędnicze stanowiska na dworze kalifów damasceńskich. Przykładowo, Sergiusz (ojciec Jana) był skarbnikiem Abdula al-Malika. Później ten urząd pełnił Jan. Po wielu latach, oskarżony o fałszerstwa i defraudację, został pozbawiony stanowiska i skazany na obcięcie ręki (prawdopodobnie cudownie zrosła się z ciałem). Z gwarnego Damaszku przeniósł się do pustelniczego klasztoru św. Saby w okolicach Jerozolimy. Ta zmiana otworzyła nowy okres w jego życiu – przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął nauczanie, dzięki któremu z czasem został włączony do grona doktorów Kościoła.
Po początkowym okresie samych zakazów i narzuconych umartwień przystąpił do pracy pisarskiej, w której objawił swoje poetyckie i muzyczne talenty. Dokonał także znakomitej syntezy teologicznej dotychczasowego nauczania – zebrał i uporządkował to, co rozwijało się przez pierwsze stulecia chrześcijaństwa. Patrząc z perspektywy czasu, było to bardzo doniosłe przedsięwzięcie. Świętego Jana uznaje się bowiem za ostatniego ojca Kościoła chrześcijańskiego Wschodu.
Artystyczna dusza św. Jana pozwoliła mu odważnie i mądrze stanąć w obronie sztuki. W roku 726 cesarz Leon III wydał dekret zabraniający przedstawiania na obrazach i posągach Boga i świętych, a dotychczasowe dzieła polecił zniszczyć. Zdumiewające jest to, jak wielu chrześcijan, w tym także duchownych, zaczęło realizować to polecenie. Wraz z niszczeniem dzieł sztuki rozpoczął także okres prześladowań wiernych, zwłaszcza tych, którzy poświęcili się życiu monastycznemu. Święty Jan okazał się tutaj bardzo mądrym doktorem, wystawiając skuteczną receptę na szerzącą się chorobę (herezję). Po pierwsze, wskazał, że „święte obrazy pouczają prostaczków, przypominając Boże dobrodziejstwa i cuda Pana Jezusa”. Innymi słowy – ikony to Biblia w obrazkach. Po drugie, sam Bóg uczynił swój obraz (jest nim człowiek). Po trzecie, Ojciec rodzi Syna, który jest Jego obrazem. Przedstawienie Boga czy świętych na obrazach jest zatem czymś godnym i właściwym, ponieważ zwraca człowieka ku Wzorowi. To nauczanie wypowiedziane w mrocznych dla Kościoła czasach rozwiewa po dziś wątpliwości tych, którzy nie wiedzą, co począć ze świętymi obrazami.
Wspomnienie liturgiczne św. Jana z Damaszku przypada 4 grudnia.

ks. Mariusz Szmajdziński