Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 37 (26 lipca 2015)

Liturgia słowa

Często mamy wrażenie, że marnujemy nasz czas. Wydaje się nam wtedy, że robimy nie to, co powinniśmy w danym momencie czynić. Czas jest darem od Boga. Gdy przychodzimy na Mszę św., ten dar czasu przyjmujemy i wykorzystujemy w pełni. Wtedy mamy pewność, że wypełniamy go zgodnie z wolą Bożą. Czas Mszy św. to czas, który nas uświęca i przemienia.

PIERWSZE CZYTANIE (2Krl 4,42-44)
Pan Bóg udzielił nam daru wiary. Pragnie, aby nasza wiara była żywa, dlatego przeprowadza nas przez liczne próby. Może to być wezwanie do wykonania czegoś pozornie niemożliwego. Albo też przyjęcie tego, co niezrozumiałe. Wówczas potrzebne jest zaufanie Bogu. Rodzi się ono i umacnia w chwilach próby i jest nieodłącznym składnikiem naszej wiary.

Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej
Pewien człowiek przyszedł z Baal-Szalisza, przynosząc mężowi Bożemu, Elizeuszowi, chleba z pierwocin, dziesięć chlebów jęczmiennych i świeżego zboża w worku. On zaś rozkazał: «Podaj ludziom i niech jedzą». Lecz sługa jego odrzekł: «Jakże to rozdzielę między stu ludzi?».
A on odpowiedział: «Podaj ludziom i niech jedzą, bo tak mówi Pan: „Nasycą się i pozostawią resztki”». Położył więc to przed nimi, a ci jedli i pozostawili resztki, według słowa Pańskiego.

PSALM (Ps 145,10-11.15-16.17-18)
Gdy czegoś pragniemy, chcielibyśmy otrzymać to jak najszybciej. Współczesne technologie często nam to umożliwiają. Zapominamy, że oczekiwanie też jest częścią naszego życia. Pan Bóg uczy nas czekać. Gdy w modlitwie prosimy Go o coś, to nie od razu otrzymujemy. Bóg wybiera najlepszy dla nas czas, aby spełnić nasze prośby. Wyrażają to słowa: „[...] a Ty karmisz ich we właściwym czasie” (Ps 145,15).

Refren: Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.

Niechaj Cię wielbią, Panie,
wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę. Ref.

Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, *
a Ty karmisz ich we właściwym czasie.
Ty otwierasz swą rękę *
i karmisz do syta wszystko, co żyje. Ref.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich
swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich,
którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (Ef 4,1-6)
Każdy człowiek zastanawia się nad swym życiowym powołaniem. Czy założę rodzinę? Czy zostanę księdzem? Czy zostanę siostrą zakonną? Oprócz tych rozmaitych dróg posiadamy jedno wspólne powołanie. Jesteśmy powołani do zbawienia! To powołanie jest zaproszeniem do budowania jedności między ludźmi. Pan Bóg pragnie mieć nas wszystkich w niebie. Przekazuje nam pomoc, abyśmy tam mogli być: Kościół, sakramenty święte.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia:
Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój.
Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani w jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 7,16)
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 6,1-15)
Pan Jezus jest nieustannie obecny w moim życiu. Patrzy na mnie i jednocześnie patrzy na wszystkich ludzi. On nie jest tylko obserwatorem. Jezus, gdy patrzy, jednocześnie działa. Wie, czego potrzebuję, ale działa w sposób delikatny, prawie niezauważalny. Często posługuje się ludźmi. Nieraz spotkanie lub rozmowa z kimś zmieniły moje życie.

Słowa Ewangelii według świętego Jana
Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił na tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.
Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: «Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?». A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić.
Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».
Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?».
Jezus zatem rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.
Jezus więc wziął chleby i, odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów.
A kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat».
Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.