Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 34 (5 lipca 2015)

Katecheza

Duchowe zagrożenia współczesnego Kościoła

Papież Paweł VI powiedział, że człowiek współczesny coraz bardziej traci zaufanie do instytucji Kościoła. Zauważył również, że ludzie łatwiej uwierzą jakiemuś samozwańczemu prorokowi niż ludziom Kościoła. Dlaczego?
To prawda. Ale w tym miejscu trzeba mocno powiedzieć, że to jest wina wszystkich środków masowego komunikowania. A przede wszystkim telewizji, czasopism, internetu itd. Środki te obrały sobie za cel walkę z Kościołem i kapłanami. Oczywiście, przyczynili się do tego również i ci księża, którzy nie powinni być kapłanami. To od nich się zaczęło.
W tym miejscu chciałbym zacytować przysłowie, które stało się popularne we Włoszech: „Wiele więcej hałasu robi jedno drzewo, które się łamie, niż cały las, który rośnie”. Łamiące się drzewo jest podobne do księdza, który odchodzi z kapłaństwa z powodu słabości, uwikłania w pedofilię. Natomiast las, który rośnie, jest obrazem wszystkich proboszczów, misjonarzy, itd. A o ich pracy nikt nie chce mówić. Nikt też nie mówi o zamordowanych misjonarzach. Ale o skandalach w Watykanie mówią wszyscy. Oczywiście powodem do tego była jakaś nieczysta sprawka.
Trzeba powiedzieć, że wszystkie te środki masowego komunikowania zaczęły walczyć z Watykanem i kapłanami z zamiarem walki z Kościołem. A ponieważ Kościół to nie instytucja; Kościół to misjonarze, proboszczowie, katecheci, to rodzice, którzy uczą swoje dzieci prawd wiary. Kościół to także Święci, których w naszych czasach jest bardzo wielu.
Niektórych z nich ja osobiście znałem. Na przykład przez 26 lat widywałem się z Ojcem Pio, którego Kościół kanonizował. Przez 30 lat mogłem przebywać blisko mojego Założyciela, dziś błogosławionego ks. Jakuba Alberionego. Tak więc znałem ich wielu. Stąd można powiedzieć, że żyjemy w czasach świętych. A mimo to, wciąż działają ludzie ze środków masowego komunikowania, którzy zamiast pisać o dobrych postawach, np. o misjonarzach, którzy oddali swoje życie, piszą o złym zachowaniu niektórych ludzi Kościoła i w ten sposób mu szkodzą. Tym samym ludzie mediów zachowują się jak antyklerykałowie. Dlatego pisma, w których oni pisują, mają ogromnie negatywny wpływ na społeczeństwo. Stąd to chorobliwe nastawienie środków przekazu, aby ujawniać złe postępowanie ludzi Kościoła, a nie pragnienie ukazywania w nim tego, co jest dobre i pozytywne. A przecież tego, co jest dobre w Kościele, jest o wiele więcej.

Wydaje się, że takie działanie ze strony środków masowego komunikowania, zwłaszcza przeciwnych Kościołowi, powoduje, że wierni zaczynają powoli tracić zaufanie do ludzi Kościoła. Co Ksiądz o tym sądzi?
Niestety to prawda. Do tej pory ukazało się niewiele pozycji ukazujących w pozytywnym świetle życiorysy kapłanów, którzy żyli święcie, poświęcając swoje życie w służbie najuboższym, z miłości do Jezusa. Jest ich naprawdę wielu. Mam tu na biurku jedną z takich książek. Ale niestety wielkie koncerny medialne i książkowe nie mówią o nich. Czasami pojawia się krótka wzmianka, np. kiedy zmarł ks. Giussani. A przecież mamy tak wielu kapłanów, którzy żyją świecie i nikt o nich nie pisze. Dlatego pamiętajmy o tym, że las, który rośnie, czyni większe dobro niż jedno drzewo, które wali się z trzaskiem. I mam nadzieję, że ten las będzie nadal rósł, nie czyniąc żadnego hałasu, tak jak to jedno, łamiące się drzewo.

Fragment rozmowy ks. Sławomira Sznurkowskiego z ks. Gabrielem Amorthem
zaczerpniętej z książki pt. Spotkałem Szatana, wydanej w Częstochowie w 2014 roku.