Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXV NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 46 (22 września 2002)

Katecheza

Chrześcijańska dojrzałość: sumienie

Sumienie jest ofiarowaną nam przez Boga zdolnością odróżniania tego, co rozwija człowieka, od tego, co go krzywdzi. "W głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada i głos wzywający go do czynienia dobra a unikania zła" (Gaudium et spes, 16). W obliczu czynów moralnie dobrych sumienie przynosi radość, wewnętrzny pokój i satysfakcję. Natomiast w obliczu błędnego zachowania, sumienie niepokoi nas i uświadamia nam poczucie winy. Różne mogą być reakcje na wyrzuty sumienia. Niektórzy ludzie potrafią wtedy gorzko zapłakać i przemienić się (Piotr, Magdalena). Inni popadają w rozpacz (Judasz), a jeszcze inni oszukują samych siebie i zagłuszają głos sumienia. Przykładem jest tu Kain, który cynicznie się broni: "Czyż ja jestem stróżem mego brata?". Człowiek potrafi manipulować własnym sumieniem. Współczesny człowiek czyni to coraz częściej, gdyż pokusa manipulowania sumieniem jest tym większa, im bardziej zaburzone i niemoralne okazuje się postępowanie danej osoby. W takiej sytuacji człowiek posługuje się sumieniem, tak jakby ono miało władzę decydowania o tym, co jest dobre, a co jest złe. Ukształtowanie dojrzałego i prawego sumienia jest zadaniem trudnym. Wynika to z faktu, że głos sumienia dotyczy przede wszystkim oceny naszego postępowania. W jednej ze scen "Małego Księcia" pada stwierdzenie: "Będziesz sądzić samego siebie. To najtrudniejsze. Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry". Skąd bierze się ta trudność w osądzaniu samych siebie? Otóż kiedy próbujemy osądzać innych ludzi, bywamy zwykle precyzyjnymi i krytycznymi obserwatorami ich postępowania. Kiedy natomiast oceniamy własne czyny, grozi nam uciekanie od prawdy, aby za wszelką cenę usprawiedliwić własne błędy i nie stawiać sobie wymagań na przyszłość. Człowiek prawego sumienia nie dokonuje oceny swoich czynów według subiektywnych przekonań, lecz konfrontuje własne życie z postępowaniem Chrystusa oraz respektuje Boże przykazania.

ks. Marek Dziewiecki

 

Czyń dobro, mimo to!

Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i zajęci sobą. KOCHAJ ICH, MIMO TO. Jeśli uczynisz coś dobrego, zarzucą ci egoizm i ukryte intencje. CZYŃ DOBRO, MIMO TO. Jeśli ci się coś uda, zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów. STARAJ SIĘ, MIMO TO. Dobro, które czynisz, jutro zostanie zapomniane. CZYŃ DOBRO, MIMO TO. Uczciwość i otwartość wystawią cię na ciosy. BĄDŹ, MIMO TO, UCZCIWY I OTWARTY. To, co zbudowałeś wysiłkiem wielu lat, może przez jedną noc lec w gruzach. BUDUJ, MIMO TO. Twoja pomoc jest naprawdę potrzebna, ale kiedy będziesz pomagał ludziom, oni mogą cię zaatakować. POMAGAJ IM, MIMO TO. Daj światu z siebie wszystko, a wybiją ci zęby. MIMO TO, DAJ ŚWIATU Z SIEBIE WSZYSTKO.

Matka Teresa z Kalkuty