Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 32 (21 czerwca 2015)

Liturgia słowa

 W naszym życiu pełnym pośpiechu i codziennego zabiegania czasem trzeba się zatrzymać – aby zwyczajne pomyśleć, zastanawiać się: „Gdzie ja jestem?”. Pan Bóg daje nam łaskę takiego zatrzymania i zanurzenia się w tzw. czasie mocnym. To Msza św., gdzie przedziwnie czas Boży nakłada się na nasz ludzki czas. To święty czas, który przemienia nas, nawet jeżeli tego nie odczuwamy.

PIERWSZE CZYTANIE (Job 38,1.8-11)

Na każdej Mszy św. niedzielnej składamy wyznanie wiary: „Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego”. Dobrze jest pamiętać te słowa nieustannie i powtarzać je w myślach. Pomogą nam zaufać Bogu w trudnych chwilach życia. W czasie choroby, różnych prób, a także w czasie pokus. Pan Bóg może uczynić to, co wydaje się niemożliwe.

Czytanie z Księgi Joba
Z wichru Pan powiedział Jobowi te słowa: «Kto bramą zamknął morze, gdy wyszło z łona wzburzone, gdym chmury mu dał za ubranie, za pieluszki ciemność pierwotną? Złamałem jego wielkość mym prawem, wprawiłem wrzeciądze i bramę. I rzekłem: „Aż dotąd, nie dalej. Tu zapora dla twoich nadętych fal”».

PSALM (Ps 107, 23-24. 25-26. 28-29. 30-31)

Mówi się często ironicznie: „Jak trwoga to do Boga”. Tymczasem w tym powiedzeniu jest zawarta prawda. Gdy przeżywamy trudny czas, jakiś strach czy zagrożenie, to łatwo zanurzyć się w rozpaczy, w beznadziei. Wcale nie jest łatwo wtedy zwrócić się do Pana Boga. Lecz gdy w tej trwodze zacznę wołać do Pana, to będę uratowany. Będzie to moja modlitwa pełna wiary w Bożą Wszechmoc.

Refren: Chwalmy na wieki miłosierdzie Pana.
lub: Alleluja.

Ci, którzy statkami ruszyli na morze, *
by handlować na wodach ogromnych,
widzieli dzieła Pana *
i Jego cuda wśród głębin. Ref.

Rzekł i zerwał się wicher, *
burzliwie piętrząc fale.
Wznosili się pod niebo, zapadali w otchłań, *
ich dusza truchlała w nieszczęściu. Ref.

Wołali w niedoli do Pana, *
a On ich uwolnił od trwogi.
Zamienił burzę na powiew łagodny, *
umilkły morskie fale. Ref.

Radowali się w ciszy, która nastała, *
przywiódł ich do upragnionej przystani.
Niechaj dziękują Panu za Jego miłosierdzie, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (2Kor 5,14-17)

Dar wiary w Jezusa Chrystusa przeważnie otrzymaliśmy w dzieciństwie. Ten czas już dawno za nami, jesteśmy dorośli, odpowiedzialni. Warto zastanowić się nad tym, czy moja wiara w Jezusa też jest „dorosła”, czy pozostała na poziomie dzieciństwa? Często potrzeba nam w dorosłym życiu na nowo odkryć Chrystusa. Na nowo Go poznać. Gdy tak się stanie, odnaleziony Jezus odnowi moje życie.

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia:
Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.
Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 7,16)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 4,35-41)

Dziecko, gdy uczy się chodzić, to zawsze musi postawić pierwszy krok, nie trzymając się rodziców. Rodzice są obok, czuwają, ale dziecko musi samo stawiać następne kroki. Tak Jezus uczy nas stawiać kroki w naszej wierze. Posyła nas do nowych zadań, do nowych sytuacji. Czasem dopuszcza problemy i trudności. To wszystko są nowe przestrzenie dla naszej wiary. Jezus jednak zawsze jest obok. Chce, abyśmy zrobili ten pierwszy krok. Jezus ożywia w ten sposób naszą wiarę.

Słowa Ewangelii według świętego Marka
Gdy zapadł wieczór owego dnia, Jezus rzekł do swoich uczniów: «Przeprawmy się na drugą stronę». Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim.
Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź się już napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?». On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się». Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.
Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?». Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: «Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?».