Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 45 (7 września 2014)

Katecheza

Dla tych, którzy się źle mają

Pogotowie Duchowe oferuje pomoc w postaci modlitwy, dobrej rady i słów wsparcia. Dyżurujący w nim kapłani są gotowi na rozmowy o wszystkim.
Do pogotowia dzwonią młodzi i starsi, samotni i małżonkowie, ludzie zniewoleni, zdradzeni, pogubieni w relacjach z innymi, mający myśli samobójcze. Także ci, którzy są blisko Kościoła, ale nie mają śmiałości, aby o to, co ich nurtuje, spytać swoich kapłanów. Niektórzy wolą pozostać całkowicie anonimowi. W pogotowiu odbieramy każde połączenie lub oddzwaniamy, jeśli nie mogliśmy akurat rozmawiać. Jesteśmy też otwarci na kolejnych kapłanów, którzy chcieliby dołączyć do naszej grupy. Potrzeby są naprawdę duże. Ja widzę, że przez tę posługę Jezus potwierdza moje powołanie.
Do pogotowia dołączyłem rok temu. Zainspirował mnie do tego mój kolega-kapłan. Opowiadał mi o ludziach, którzy dzwonili do niego w środku nocy. Na początku myślałem, że to ja będę się poświęcał, wspierał innych i pomagał w przeżywaniu różnych sytuacji. Dziś wiem, że Pogotowie Duchowe działa na zasadzie wymiany. Zdarza się, że podczas dyżuru dopada mnie zniechęcenie, ale Pan Jezus ciągle mnie mobilizuje i posyła. Wzywa do tego, abym służył i rozlewał Jego miłość. Pokazuje mi, że kocha wszystkich ludzi, chce ich uzdrawiać i przemieniać. Przypomina też, że powinienem uczyć się cierpliwości, że muszę ciągle się kształcić, by pomagać innym.
W środę, kiedy dyżuruję, przestawiam się na inny tryb. Staram się na ten dzień nie planować ważnych spotkań i dodatkowych zadań. Pragnę go poświęcać na posługę telefoniczną. Po każdej rozmowie modlę się za osobę, która do mnie dzwoniła. Wówczas powierzam Jezusowi to, czego nie rozumiem, sytuacje, w których nie potrafię zaradzić problemom. Wiem, że w ten sposób oddaję mojego rozmówcę w najlepsze ręce, bo moje dłonie są dziurawe. Modlę się, aby Pan nie wypuścił go ze swojej opieki i żeby ten ktoś trzymał się Go bardzo blisko. Potem udzielam błogosławieństwa. Wiem, że ludzie doświadczają w tym momencie Bożej mocy. Często przyznają, że czują wtedy Boga bardzo namacalnie. Ja wiem, że dla Niego nie ma żadnych granic.
Więcej informacji o pogotowiu można znaleźć na stronie: www.pogotowieduchowe.pl.

Ks. Marcina Modrzyńskiego wysłuchała Agnieszka Wawryniuk