Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 33 (22 czerwca 2014)

Katecheza

 Grzechy przodków – świadectwo egzorcysty

 
„Przekonasz się, że Ja jestem Pan; kto we Mnie pokłada nadzieję, wstydu nie dozna” (Iz 49,23).
– Bóg o mnie nie zapomniał i nie pozwolił, aby moja dusza została stracona – podsumowuje swoje przeżycia 17-letni Patryk. Kiedy miał sześć lat, lekarze zdiagnozowali u niego padaczkę. Z tego powodu nie mógł funkcjonować tak jak jego koledzy. Rodzice jeździli z nim do różnych specjalistów, ale żaden z nich nie umiał mu pomóc. Poprawy nie przenosiły również zalecane farmaceutyki. Jedna z lekarek tak niefortunnie dobrała mu dawkę leków, że o mały włos nie stracił życia. Po jakimś czasie Patryk trafił do neurologa, który wykluczył padaczkę. Podejrzewał jednak, że chłopak cierpi na nerwicę. Patryk zaczął więc odwiedzać gabinety psychiatrów. Równocześnie systematycznie brał udział we Mszach św. połączonych z modlitwą o uzdrowienie. Spotkania prowadził o. Józef Witko. Podczas Eucharystii często dochodziło do ataków. Początkowo sądzono, iż są one efektem padaczki. Po jakimś czasie do rodziców chłopca dotarło, że ataki nie muszą być związane z chorobą, ale z opętaniem. Trafili do egzorcysty – ks. Piotra, który potwierdził ich przypuszczenia. Wspólnie rozpoczęli długi i żmudny proces uwalniania. Okazało się, że przyczyną opętania były grzechy przodków. Pomimo trudnych przeżyć zarówno Patryk, jak i jego bliscy czuli nad sobą Bożą opiekę.
– Pan wskazał nam właściwy kierunek – wspomina. Egzorcyzmy trwały przez kilka miesięcy. Wszystko zakończyło się pomyślenie. Na odchodne chłopak usłyszał od księdza egzorcysty przestrogę. Ksiądz Piotr polecił, aby Patryk przestał korzystać z gier komputerowych. On jednak nie posłuchał zalecenia. Po dwóch miesiącach problem wrócił. Egzorcysta z powodu choroby nie mógł pomodlić się nad chłopakiem, dlatego wysłał go na rekolekcje z modlitwą o uzdrowienie. Rekolekcje poprowadził o. James Maniakal. Patryk rozpoczął ćwiczenia duchowe od egzorcyzmów. Od tamtego momentu jest całkowicie wolny.
Dziś dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do jego uwolnienia. Po chorobie i opętaniu nie ma już nawet śladu. „Chwała Panu!” – kończy swoje wspomnienia Patryk.  
 
Na podstawie świadectwa ks. Piotra Markielowskiego, egzorcysty diec. kieleckiej – opracowała Agnieszka Wawryniuk