Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

WIELKI CZWARTEK – MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ Rok A (biały) Nr 18 (17 kwietnia 2014)

Katecheza

 Wielki Czwartek 

 
Dziwny to dzień: wino zamienia się w Krew, radość zamienia się w smutek, pogodny nastrój w grozę. Dzień, w którym Jezus daje „najdziwniejszy” wyraz swojej miłości. Oddaje się człowiekowi do ostatnich granic możliwości. Oddaje się człowiekowi jako pokarm. Dziwny to dzień. Dzień: zdrady, zaparcia się, odstępstwa. Rozpoczyna się w gronie przyjaciół, w nastroju rodzinnym, a kończy w lochu więziennym, w ciemnicy.
Misterium Męki Pańskiej rozpoczyna się w Wieczerniku. Chrystus ostatnie chwile swego życia pragnie spędzić w atmosferze przyjaźni poufnej i tkliwej. W gronie najbliższych pragnie spożyć obrzędową wieczerzę paschalną. Tu właśnie na znak miłości umywa uczniom nogi, mówiąc: „Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13,15).
Umywać komuś nogi, to uniżyć samego siebie. To zejść z piedestału swej wyniosłości do podnóżka człowieka stojącego nisko w hierarchii ważności. Umywać komuś nogi, to dostrzec tych, którzy potrzebują wsparcia i braterskiej troski. To otworzyć swoje serce dla innych, oddać się im w służbie miłości jak Chrystus.
To całkowite oddanie się Syna Bożego – człowiekowi, aż do ostatniej kropli Krwi, dokonało się na drzewie Krzyża. Zapoczątkowane zostało dzień wcześniej w Wieczerniku podczas eucharystycznej uczty, w czasie której Jezus mówi wprost: „Bierzcie i jedzcie… to jest Ciało moje. Bierzcie i pijcie… to jest Krew moja”. Chrystus oddaje się człowiekowi nieustannie, uobecniając swą Ofiarę w każdej Mszy Świętej.
Kto choć odrobinę poznał ogrom Bożej Miłości, która jest oddaniem, ten pragnie odpowiedzieć wzajemnym oddaniem, zupełnym oddaniem. Powinien zatem dać samego siebie Bogu, nie tylko w słowach nawet najpiękniejszej modlitwy, lecz rzeczywiście, konkretnie i całkowicie. Oddać tak, ażeby Bóg mógł powiedzieć: moja Barbara, mój Paweł… I żeby tego oddania nie odbierać za chwilę pośród codziennych zajęć. Oddać tak, aby każdy mógł powiedzieć o nim: To rzeczywiście Boży człowiek!
Oddanie się Bogu to rzetelnie wykonana praca, dobre: uczynki, słowa, rady, spojrzenia…, serdeczny uśmiech. To takie ożywienie swego życia miłością, aby się stało wspaniałą i miłą Bogu ofiarą!
ks. Stanisław Jasionek