Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

WIELKI CZWARTEK – MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ Rok A (biały) Nr 18 (17 kwietnia 2014)

Wprowadzenie do liturgii

ZGORSZENIE OSTATNIEJ WIECZERZY?

„Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało Moje” – te słowa musiały być dla apostołów szokiem! Podobnie wezwanie do picia Krwi Chrystusa. Oba zwroty mogły stanowić kamień zgorszenia i ciężki argument przeciw chrześcijaństwu.
Żyjący na przełomie II i III wieku teolog o zacięciu apologetycznym, Tertulian, drapieżnym pazurem szarpał oponentów chrześcijaństwa. W dziele Apologetyk pisał: „Jeżeli Tyber sięga murów, a Nil nie nawadnia pól, jeżeli niebo jest nieruchome, a ziemia drży, jeżeli panuje głód czy zaraza, rozlega się krzyk: »Chrześcijanie dla lwa!«. Co, wszyscy dla jednego lwa?”. Za czasów Tertuliana chrześcijanie byli oskarżani o to, że są kanibalami, bo przecież Chrystus wzywał, by spożywać Jego Ciało. Nazwani byli ateistami, gdyż nie mieli w swych świątyniach posągów bóstw. Oskarżano ich o kazirodztwo, bo mówili, że kochają braci i siostry.
Najtrudniejsze do odparcia było oskarżenie o kanibalizm. U św. Jana czytamy: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: »Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie«” (J 6,53). Dla Żydów słowa te były niezwykle gorszące, gdyż stały w sprzeczności z Prawem: „Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia” (Rdz 9,4). Żydzi byli głęboko przekonani, że w krwi ludzkiej mieszka dusza. Dlatego zakaz spożywania krwi był rygorystycznie przestrzegany.
Dziś nikt nie oskarża nas o kanibalizm. Ale czy naprawdę wierzymy, że Chrystus jest żywy i obecny w Eucharystii, którą ustanowił w pewien czwartkowy wieczór w jerozolimskiej sali na górze?
ks. Mariusz Rosik