Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

IV NIEDZIELA ADWENTU Rok A (fioletowy) Nr 60 (22 grudnia 2013)

Katecheza

 Cudowny powrót do życia  

 
Ważne wydarzenia upamiętniano niegdyś nie tylko w kronikach; uwieczniano je również za pomocą pędzla i kolorowych farb. Podczas pobytu w klasztorze na Jasnej Górze zatrzymajmy się na chwilę przy schodach przed zakrystią (w łączniku między bazyliką a kaplicą MB Częstochowskiej). 
Zwróćmy uwagę na wiszący tam obraz. Płótno przedstawia stojących w dwóch rzędach paulinów. Pomiędzy nimi widać trzy trumny. W jednej złożono kogoś dorosłego, w dwu kolejnych – małe dzieci. Zmarli wyglądają jednak trochę inaczej, niż byśmy to sobie wyobrażali. Wydaje się, że chcą wstać z trumien. Część paulinów odwraca głowy i zdaje się gotować do ucieczki. Inni wznoszą ręce w geście uwielbienia. Płótno przypomina o cudzie wskrzeszenia, do którego doszło na Jasnej Górze na początku XVI wieku.
Mało kto wie, że przed obliczem Czarnej Madonny dochodziło nie tylko do uzdrowień i nawróceń. W jasnogórskich archiwach można znaleźć księgi, w których opisano cudowne ocalenia i uwolnienia z więzienia. Wśród nadzwyczajnych łask, doznanych przez wstawiennictwo Matki Bożej Częstochowskiej, są także wskrzeszenia z martwych. Tamtejsi zakonnicy odnotowali ponad 30 takich przypadków. 
Gospodarze jasnogórskiego sanktuarium od początku spisywali łaski, jakich doznawali czciciele Maryi. Najstarszym dokumentem, który zachował się do naszych czasów, jest dwutomowy rękopis zatytułowany Liber Miraculorum Beate Virginis Monasterii Czenstochoviensis. W pierwszej części spisano łaski zgłaszane od 1402 r. Drugi tom założono w 1732 r. Jasnogórska księga cudów i łask składa się obecnie z pięciu części i zawiera opisy 1400 cudów. Wiele z nich poświadczono dokumentacją medyczną i zeznaniami świadków.
Wydarzenia przedstawione na wyżej opisanym obrazie miały swój początek w Lublińcu na Śląsku, w domu rzeźnika Marcina. Mężczyzna miał żonę Małgorzatę oraz dwóch synów: 2-letniego Kazimierza i 4-letniego Piotra. Kiedy na chwilę dzieci zostały same w domu, starszy chłopiec chwycił za nóż. Postanowił „pobawić się” w swojego tatę, którego nie raz obserwował przy pracy. Ofiarą stał się młodszy brat. Widok zakrwawionego Kazia wzbudził w Piotrusiu strach. Chłopiec, w obawie przed karą, schował się więc w chlebowym piecu. Małgorzata początkowo niczego nie zauważyła. Kiedy zabrała się za rozpalanie ognia, usłyszała przerażający krzyk. Gdy wyciągnęła syna, był już martwy. Potem odruchowo spojrzała do kołyski. Niespodziewana śmierć obojga dzieci przyprawiła ją prawie o szaleństwo. Marcin, zaskoczony tym, co zobaczył, nie zastanawiając się długo, zadał jej śmiertelny cios. Gdy przyszło opamiętanie, było już za późno.
Za radą sąsiadki zaczął wzywać wstawiennictwa Maryi. Włożył zmarłych na wóz i popędził ku jasnogórskiemu klasztorowi. Przerażający kondukt wzbudzał trwogę wśród tych, którzy go mijali. Ciała szybko przyniesiono do kaplicy Matki Bożej. Gorąco modlił się nad nimi o. Stanisław Oporowski. Miłosierdzia wzywał także wystraszony Marcin. Kiedy w kaplicy rozpoczął się śpiew Magnificat, matka i dzieci otworzyli oczy. Na ten widok z ust świadków popłynęły słowa uwielbienia i dziękczynienia.
Wiadomość o niezwykłym wydarzeniu rozniosła się po całym świecie. Opis cudu można znaleźć w książce Cuda i łaski zdziałane za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej dawniej i dziś.
 
Agnieszka Wawryniuk