Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 55 (17 listopada 2013)

Liturgia słowa

Każdy z nas w swoim życiu wypełnia jakieś obowiązki. Wydaje się nam, że jednym z takich obowiązków jest obecność na Mszy św. w niedzielę. Tymczasem Msza św. jest dla nas bardziej darem niż obowiązkiem. Jezus Chrystus ofiaruje nam dar przebywania z Nim w niezwykłej bliskości, w słowie Bożym, w liturgii i wreszcie najbliżej – w komunii św. Dlatego „ja chcę tu być” i jednocześnie „nie mogę tu nie być”. 

PIERWSZE CZYTANIE (Ml 3,19-20a)

Święty Jan od Krzyża napisał: „Pod wieczór życia będziemy sądzeni z miłości”. Często myślimy ze strachem o końcu naszego życia, o tym „wieczorze życia”. Jak Pan Bóg mnie oceni? Sprawdzianem jest miłość. Czy jest ona obecna w moich słowach, w moich gestach? Czy jest obecna w moich relacjach z bliźnim? Miłość przezwycięża strach, także ten przed „nadchodzącym dniem”, którego nie znamy.
 
Czytanie z Księgi proroka Malachiasza
 
«Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki.
A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego promieniach».
 
PSALM (Ps 98,5-6.7-8.9)
 
Pan Bóg jest tajemnicą, ale każdy z nas jakoś Go sobie wyobraża. Od czasu do czasu trzeba nam zastanowić się nad tym: „Jaki jest mój obraz Boga?”. Często wyobrażamy Go sobie jako surowego sędziego. Ale On jest sędzią sprawiedliwym. Niepodobnym do tych sędziów, których znamy. W swym osądzie posługuje się miłością i sprawiedliwością. A miłość Boża zawsze jest miłosierna.
 
Refren: Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie.
 
Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy,
przy trąbach i dźwięku rogu,
na oczach Pana, Króla, się radujcie. Ref.
 
Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje,
krąg ziemi i jego mieszkańcy.
Rzeki niech klaszczą w dłonie,
góry niech razem wołają z radości. Ref.
 
W obliczu Pana, który nadchodzi,
bo przychodzi osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie
i ludy według słuszności. Ref.
 
DRUGIE CZYTANIE (2Tes 3,7-12)
 
Każdego dnia Pan Bóg daje mi jakieś zadania do wykonania. Czasem są to wielkie dzieła, a czasem może codzienne obowiązki lub coś małego, może nawet mało ciekawego. Trzeba mi codziennie zastanowić się nad tym: „Co jest dziś moim zadaniem?”, abym nie czynił tego, co niepotrzebne, co jest gorliwością nie w porę. Albowiem każde zadanie od Pana Boga, to dobro przygotowane specjalnie dla mnie, abym je dostrzegł i wykonał. 
 
Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan
 
Bracia:
Sami bowiem wiecie, jak należy nas naśladować, bo nie wzbudzaliśmy wśród was niepokoju ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem. Nie jakobyśmy nie mieli do tego prawa, lecz po to, aby dać wam samych siebie za przykład do naśladowania.
Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je. Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi.
Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli.
 
 
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 21,28)
 
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
 
EWANGELIA (Łk 21,5-19)
 
Świat, w którym żyjemy, jest piękny, ale nie doskonały. Nasz świat choruje, a ta „choroba” rozpoczęła się od katastrofy grzechu pierworodnego. Ona „zmierza do śmierci”, to znaczy, że nasz świat kiedyś się zakończy. I jak to bywa w chorobie, w ostatniej fazie nasilają się jej symptomy. Dlatego Jezus, mówiąc nam o ostatnim dniu, niczego nie upiększa. Ale jednocześnie zapewnia, że przeprowadzi nas przez ten dzień. Trzeba nam tylko już teraz być Mu wiernymi i prosić Go o odwagę i wytrwałość.
 
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
 
Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».
Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?».
Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».
Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.
Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa.
Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.
A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele, i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.