Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Rok C (fioletowy) Nr 11 (10 marca 2013)

Katecheza

Ostatnie słowa Chrystusa na krzyżu (5)

„Pragnę” (J 19,28). To słowo, w zaskakujący sposób, wreszcie wywołało ludzki odruch u oprawców. Na to westchnienie podano ocet Panu, bo jeden z rzymskich żołnierzy zrozumiał dosłownie Jezusowe pragnienie. Wypowiedziane z krzyża słowo: „pragnę” ponownie nawiązuje do Psalmu 22: „Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia, kładziesz mnie w proch śmierci” (Ps 22,16). W ten sposób, jak zaświadcza św. Jan, przez modlitwę wypowiedzianą w cierpieniu wypełniło się Pismo (J 19,28).
Jezus przyszedł, aby zaspokoić ludzkie pragnienie, dając wodę, dzięki której człowiek nie będzie pragnął. W rozmowie z Samarytanką najpierw prosi ją o wodę, a następnie mówi: „Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki” (J 4,14). Owa kobieta uwierzyła i odmieniło się jej życie. W Święto Namiotów Chrystus podobnie przemówił: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie” (J 7,37). Zaspokojenie pragnienia przyniósł również cud przemiany wody w wino w Kanie, przez który Jezus objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego uczniowie (por. J 2,1-11). Człowiek może więc zaspokoić swoje pragnienie jedynie wtedy, kiedy uwierzy w Chrystusa.
Nie tylko człowiek jednak odczuwa pragnienie. Dotyka ono także samego Jezusa. On pragnie miłości, pragnie wypełnić wolę Ojca do końca, pragnie nas zbawić. Owo „pragnę” może być odczytane jako stanowcza odpowiedź wobec wszystkich szyderców, którzy spod krzyża wołali: „Wybaw samego siebie!”. Wszechmogący Bóg, ogołociwszy samego siebie przez ręce ludzi i przyjąwszy postać niewolnika, odpowiada ludzkim pragnieniem. Tak objawia się miłość i pokora, która jest jej wierną i cichą współtowarzyszką. To pragnienie miłości (od człowieka) było jednocześnie pragnieniem cierpienia. Cierpienia za nas i dla nas. „Ukrzyżowany pragnie wypić kielich śmierci, aby wszystko się dokonało i osiągnęło swój cel. Nie tylko człowiek pragnie Boga. Bóg przez Jezusa pokazuje nam w tej scenie, że pragnie człowieka, który odwzajemnia Jego miłość” (A. Grün). Chrystus, jak mówił bł. Jakub Alberione, pragnął dusz i aby ugasić to pragnienie pozwolił się ukrzyżować i dał sobie przebić serce, które stało się dla nich bezpiecznym schronieniem (La primavera paolina, s. 347).
Jezus więc jako spragniony wypowiada słowo: „pragnę”, ale ostatecznie to On staje się źródłem wody żywej dla każdego, kto jest spragniony.

ks. Mariusz Szmajdziński