Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Rok C (fioletowy) Nr 10 (3 marca 2013)

Katecheza

Ostatnie słowa Chrystusa na krzyżu (4)

„Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił” (Mt 27,46; Mk 15,34) – te słowa brzmią najbardziej dramatycznie ze wszystkich wypowiedzianych na krzyżu. W nich „Jezus objawia swój ból, abyśmy mogli zrozumieć cenę zbawienia” (G. Alberione, Alle Figlie di San Paolo 1937, s. 567). Słowa te stanowią początek Psalmu 22, który rozpoczyna się od pełnego boleści krzyku i wyrzutów za osamotnienie i opuszczenie przez Boga. Opis przebitych rąk i nóg oraz miażdżonych kości wyraża ogromny ból. Ta dramatyczna lamentacja niespodziewanie jednak przechodzi w hymn uwielbiający Boga za wyzwolenie: „Nie ukrył przed nim swojego oblicza i wysłuchał go, kiedy ten zawołał do Niego […] moja dusza będzie żyła dla Niego” (Ps 22,25.30). Psalm ten jest więc wyrazem ufności w obecność Boga pośród cierpienia i poczucia osamotnienia.
Pierwsze i ostatnie słowa na krzyżu Jezus rozpoczyna wołaniem: „Ojcze”. W centralnej wypowiedzi ponownie zwraca się On do Boga, wołając: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił”. Jezus Chrystus – Prawdziwy Bóg i Człowiek – konając, nie wyzbył się ludzkiego, jakże naturalnego lęku. Wraz z tym krzykiem ujawnia się Jego zjednoczenie z ludzką naturą, pełne współodczuwanie cierpienia i osamotnienia. Tak naprawdę więc są to nasze słowa i są za nas wypowiedziane. Poczucie osamotnienia i nieobecności Boga jest ściśle związane z cierpieniem. Podobny dramat przeżywał Hiob. Pobrzmiewa tu także echo słów Marii wypowiedzianych po śmierci jej brata Łazarza: „Panie, gdybyś tu był […]” (J 11,32). Ostatecznie jednak skarga na samotność wyraża wiarę w Boga, który jeżeli byłby tu, to wszystko byłoby inaczej.
Syn jednak wie, że nie jest sam. Wciąż zachowuje ufność, że Ojciec jest z Nim (por. J 16,32). „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30). On spogląda dalej, niż sięga kres ludzkiej wytrzymałości w cierpieniu; głębiej niż ciemności grobu. Wie, że ta niewyobrażalna udręka ustąpi miejsca wyzwoleniu i radości ze spotkania ze Zbawcą, jak to jest opisane w całym Psalmie 22. Całkowitym wypełnieniem tego Psalmu jest więc zmartwychwstanie, które nastąpi po doznanym cierpieniu.
Słowa: „Boże mój […]” w ustach Jezusa nie są krzykiem rozpaczy, lecz modlitwą, wyrażającą pewność i radość ze zwycięstwa. Dlatego „kiedy nachodzą nas chwile zniechęcenia i ciemności, i wydaje się, że wszystko chce nas opuścić, nie traćmy naszej odwagi” (G. Alberione, Alle Figlie di San Paolo 1937, s. 567).

ks. Mariusz Szmajdziński