Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

WIELKI CZWARTEK - Msza Wieczerzy Pańskiej Rok B (biały) Nr 16 (5 kwietnia 2012)

Katecheza

Co zamiast spowiedzi?

Różne są postawy ludzi wobec spowiedzi. Jedni są zupełnie obojętni, inni nastawieni wręcz negatywnie. Jeszcze inni – letni i spowiadają się tylko od wielkiego dzwonu. Stroniący od spowiedzi wyrażają postawę Piotra z dzisiejszej Ewangelii: „Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał” (J 13,8). Na szczęście, dla wielu sakrament pokuty i pojednania jest stałą praktyką sumienia, bez której nie wyobrażają sobie normalnego, chrześcijańskiego życia. (…)
7 kwietnia 2002 r. Jan Paweł II napisał list apostolski Misericordia Dei o przywróceniu znaczenia sakramentowi pokuty i pojednania. Papież bardzo jasno pisze o konieczności spowiedzi indywidualnej. Czyni to wobec tendencji i praktyki pewnych wspólnot Kościoła, które nie zważając na naukę Bożą, zastąpiły zbiorowym rozgrzeszeniem spowiedź osobistą. „Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem” (Jan Paweł II). Kardynał Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary [dziś papież Benedykt XVI – red.], przypomina, że dzięki spowiedzi indywidualnej „ocalony został całkowicie osobisty charakter życia chrześcijańskiego. Oczywiście, wyznanie swych win może wydawać się często człowiekowi trudne, ponieważ dotyka jego dumy i stawia w obliczu własnego ubóstwa, ale właśnie na to cierpimy, zamykając się w naszym delirium niewinności (…). W psychoterapii żąda się od pacjentów głębokich i częstokroć niebezpiecznych wynurzeń; w sakramencie pokuty pokłada się ufność w miłosierną dobroć Boga, wyznając po prostu swoje winy”.
W Polsce, dzięki wystarczającej liczbie kapłanów, nie ma praktyki rozgrzeszenia zbiorowego, ale to nie zwalnia nas z refleksji nad korzystaniem z tego sakramentu. Arcybiskup Julian Herranz porównał stan grzechu do zawału serca, gdy Boskie kanały łaski pracują tylko minimalnie. Kapłani niczym lekarze „potrafią przyjść z nagłą pomocą”. List Misericordia Dei skierowany jest zwłaszcza do pasterzy. Papież wskazuje na sprawiedliwość duszpasterską, z której wynika ochotne sprawowanie tego sakramentu „także podczas celebracji Mszy świętych, jeśli są obecni inni kapłani”.
„Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!»” (J 13,8-9).

Ks. Grzegorz Ułamek, Stojąc na palcach…, Częstochowa 2002.