Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Rok B (fioletowy) Nr 13 (18 marca 2012)

Katecheza

Całun Turyński a paleografia i brachygrafia (6)

Na przełomie lat 70. i 80. XX w. na Całunie Turyńskim odkryto nowe elementy. Były to znaki graficzne, które poddano analizie w oparciu o nauki pomocnicze historii, takie jak paleografia czy brachygrafia. Zajmują się one badaniem rozwoju pisma i rozszyfrowywaniem skrótów.
Nad prawą brwią postaci z Całunu spostrzeżono cztery znaki graficzne. Zinterpretowano je jako litery hebrajskie: Taw, Waw (lub Yod), Tsade, Lamed (lub znak interpunkcyjny). Możliwe, że jest to spółgłoskowy zapis imienia Jezus w języku aramejskim (Jeszua). Na czole odczytano dwie zbitki greckich liter: IBEP – wyżej i IB – niżej. Mogą to być fragmenty imienia TIBERIOS, czyli cesarza rządzącego w czasach śmierci Chrystusa.
W okolicach lewej strony twarzy zaobserwowano sekwencję wielkich liter greckich lub łacińskich (w obu alfabetach wyglądają podobnie). Stąd odszyfrowanym przez specjalistów słowem może być NAZARENUS lub NAZAPHNOΣ; oba określają osobę pochodzącą z Nazaretu. W tej części płótna znajduje się także napis INNECE, w którym litery N są połączone. Inskrypcja ta tłumaczona jest jako skrót wyrażenia IN NECEM IBIS, czyli sentencji wyroku sądowego: „skazany jesteś na śmierć”.
Po prawej stronie twarzy zauważono dwa pionowe napisy. Pierwszy tworzą trzy wielkie litery: P, E, Z, oraz mała litera ω. Jest to słowo pochodzące z języka starogreckiego oznaczające „czynić”, „spełniać” w kontekście składania ofiary. Drugie słowo odczytano od góry do dołu z dużych greckich liter: ΨΣΚΙΑΞ. Znak Ψ mógłby należeć do słowa ΩΨ, czyli „twarz”, „oblicze”. ΣΚΙΑ oznacza „cień”. Całe wyrażenie znaczyłoby „cień twarzy” lub „ledwo widoczna twarz”.
Nie dziwi fakt, że napisy na przedmiocie mogącym pochodzić z I w. są w językach greckim, hebrajskim i łacińskim – wszystkie były używane w Palestynie. Ekspertyzy wskazują, że te znaki graficzne wywodzą się z epoki wczesnochrześcijańskiej i miały na celu objaśnienie, kim był człowiek owinięty w Całun. Inskrypcji na płótnie jest jeszcze więcej i ciągle są one poddawane badaniom.
W kontekście powyższych analiz interesująco brzmi wypowiedź prof. Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza, który w czasie jednego z wykładów uniwersyteckich powiedział, że „wspólną cechą wiary i nauki jest to, że dążą one do prawdy. Przy czym o ile nauka usiłuje poznać prawdę własnym ludzkim wysiłkiem, o tyle można powiedzieć, że wiara polega na tym, że to Prawda zbliża się do człowieka. Prawda, która jest Bogiem, która objawiła się w pełni w Jezusie z Nazaretu”.

Przemysław Radzyński