Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

V NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 7 (5 lutego 2012)

Katecheza

Usłyszeć Boga

Na kartach Pisma Świętego znajdujemy cały szereg zapewnień o możliwości kontaktu człowieka z Bogiem. Wielu mistyków i świętych także daje temu świadectwo. Jednak nam, zwykłym śmiertelnikom, nieraz się wydaje, że taki przywilej oferowany jest tylko nielicznym i z pewnością nie możemy go dostąpić. Nie przychodzi nam do głowy, aby o niego prosić.
Taka postawa niejednokrotnie wynika stąd, że bezpośredni kontakt z Bogiem wyobrażamy sobie wyłącznie jako pewne mistyczne uniesienie, dar proroctwa albo jakąś nadprzyrodzoną wizję połączoną z ekstazą. To prawda, że w taki właśnie sposób bywa to opisywane na kartach Biblii, a i w życiorysach mistyków oraz świętych znajdziemy tego typu narracje. Jednak z punktu widzenia teologii duchowości wszystkie towarzyszące temu spotkaniu nadprzyrodzone zjawiska są drugorzędne. Jedynym warunkiem nawiązania autentycznej relacji z Bogiem jest głębokie pragnienie spotkania.
Bóg najgłośniej przemawia do człowieka przez ważne życiowe wydarzenia. Z pewnością każdy z nas (jeśli jesteśmy osobami wierzącymi) potrafi wskazać we własnym życiu takie przełomowe momenty.
Niemniej jednak, innym znakomitym sposobem na usłyszenie Boga jest lektura Pisma Świętego czy jakiejś książki o charakterze duchowym. Kluczowy moment stanowi wtedy odnalezienie Bożej myśli, która nagle zaczyna rzucać przedziwne światło na nasze osobiste zmagania czy kręte drogi naszych poszukiwań. Ten sposób słuchania Pana Boga jest o tyle skuteczny, o ile stworzymy dla niego sprzyjające warunki. A do najistotniejszych z nich należą odosobnienie i milczenie.
Na ogół żyjemy zewsząd otoczeni ludźmi. Te relacje nas angażują i choć również przez nie Bóg niekiedy przemawia, to jednak, aby lepiej usłyszeć Jego głos, potrzebujemy odosobnienia, ponieważ z pewnego dystansu i oddalenia często widać dużo więcej. Odosobnienie sprawia ponadto, że przestajemy reagować odruchowo na wszystkie „zaczepki” otoczenia, ale zaczynamy poddawać je głębszej refleksji i stawiać pytania o to, co one dla nas znaczą, jak je rozumiemy i dlaczego tak, a nie inaczej na nie reagujemy.
Jak nie da się serwisować samochodu bez chwilowego wyłączenia go z normalnej eksploatacji, tak nasze codzienne funkcjonowanie w różnych środowiskach warto nieraz poddać swoistemu serwisowi, a odosobnienie, rozumiane jako chwilowa zmiana miejsca i zewnętrznych warunków życia, ma tu kluczowe znaczenie.
Drugą podstawą skuteczności takiej pracy nad sobą jest milczenie. Nie da się bowiem podjąć głębszej refleksji nad własnym życiem i swoimi relacjami z innymi, jeśli nieustannie coś nas rozprasza i odrywa. Na co dzień jesteśmy zalewani mnóstwem informacji i bodźców zewnętrznych. To nie musi być złe, ale staje się problemem, kiedy zaczynamy przez to żyć niejako poza sobą. Emocjonujemy się polityką, sportem, mamy jasny stosunek do perypetii bohaterów jakiejś telenoweli, ale trudno nam spojrzeć na swoje życie i na nasz stosunek do ludzi, którzy nas otaczają. Zorientowanie na ciszę może być dla nas wtedy prawdziwym ratunkiem, bo dzięki niej będziemy potrafili usłyszeć Boga, który jest obok nas.
Kościół daje nam wiele narzędzi do nawiązania lepszej relacji z Bogiem. Jednym z nich są funkcjonujące już od ponad 400 lat ćwiczenia duchowe wg św. Ignacego Loyoli, które zapewniając odosobnienie, milczenie i kierownictwo duchowe umożliwiają nam autentyczne spotkanie z Bogiem i wsłuchanie się w to, co On ma nam do powiedzenia.

Cezary Sękalski