Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

I NIEDZIELA ADWENTU Rok B (fioletowy) Nr 58 (27 listopada 2011)

Katecheza

Cudowny medalik

Pobożni katolicy noszą różne medaliki. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje Medalik Niepokalanego Poczęcia, zwany powszechnie Cudownym Medalikiem. Dodajmy: noszony także przez niepobożnych, nawet niewierzących.
(…) Bóg przekazał go nam za pośrednictwem św. Katarzyny Labouré 27 listopada 1830 r. w Paryżu. Siostra zakonna, szarytka usługująca ubogim, ujrzała Matkę Bożą stojącą na kuli ziemskiej. Z Jej wyciągniętych dłoni rozchodziły się promienie światła. Wokół otoczonej owalem postaci widniał napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Kiedy obraz zaczął się odwracać, oczom św. Katarzyny ukazał się rewers Medalika, a na nim litera M z krzyżem oraz Najświętsze Serce Jezusa ukoronowane cierniem i Niepokalane Serce Maryi przebite mieczem.
Najświętsza Maryja Panna powiedziała: „Każ wybić ten medalik. Ci, którzy będą go nosić, otrzymają wielkie łaski”.
Tylko tyle? Tak, Bóg wybrał prosty medalik, by uczynić z niego klucz do skarbnicy potrzebnych nam łask. Klucz zawsze jest niepozorny. (…) Lecz ten, kto go posiada, wchodzi w nieogarniony świat darów, łask, charyzmatów, jakie Pan zgromadził dla dziedziców niebieskiego królestwa. Potrzebujemy go, nawet o tym nie wiedząc. Szukamy klucza po omacku, nieświadomi, że został już nam dany. (…)
Co działo się potem? Nie minęło wiele czasu, a w Paryżu nastąpiła nieoczekiwana lawina wydarzeń. Mieszkańcy stolicy Francji, którzy z taką gorliwością próbowali zbudować świat bez Boga, doświadczają mocy Cudownego Medalika i łask, które za jego pośrednictwem wyprasza Maryja. (…)
Nagle tłumy zaczęły wracać do Kościoła. Nagle każdy chciał zawiesić na swojej szyi Cudowny Medalik. W sercach budził się tłumiony przez lata głód nadprzyrodzoności. Ludzie zrozumieli, że istnieje coś więcej niż materialny świat, niż doczesna kariera (…). Uświadomili sobie, że istnieje skarb prawdziwy: pokój serca, sens życia, szczęście zjednoczenia z Bogiem, szczęście wieczne! Cudowny Medalik nie tylko obdarzał łaskami, ale otwierał ludziom oczy na to, co najważniejsze: na Boga, na Ewangelię, na wieczność…
(…) Cóż z tego, że latach 1832-1836 wybito około miliona Medalików, skoro nawet taka ilość nie była w stanie zaspokoić zapotrzebowania na nie w samej tylko Francji!

Wincenty Łaszewski. Cudowny Medalik. Klucz do skarbnicy łask. Częstochowa 2004.