Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XIII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 34 (26 czerwca 2011)

Katecheza

Pieszo do Królowej Podlasia

2 lipca Kościół obchodzi wspomnienie Najświętszej Matki Bożej Kodeńskiej. Maryja króluje w Kodniu już od XVII w. Początkowo Jej obraz wisiał w papieskiej kaplicy w Rzymie, skąd został wykradziony przez Mikołaja Sapiehę, co wspaniale opisała Zofia Kossak w swojej książce „Błogosławiona wina”.
Dziś Kodeń jest najważniejszym sanktuarium maryjnym diecezji siedleckiej. Corocznie odwiedzają go tysiące wiernych, a największe rzesze gromadzą się w uroczystość Wniebowzięcia NMP. W wigilię tego święta przychodzi wiele pieszych pielgrzymek.
Do Kodnia wędrowałam kilka razy z wiernymi dekanatu wisznickiego. Do pokonania (w ciągu jednego dnia) mieliśmy 40 km. W ubiegłym roku wyruszyliśmy o 5.00 rano po błogosławieństwie ks. dziekana. Drogę wypełniliśmy modlitwą i śpiewem. W przeżyciu pielgrzymki pomagały nam także poranne rozmyślanie i konferencja. Przechodząc przez wioski, bardzo często spotykaliśmy ludzi, którzy nas pozdrawiali i prosili o modlitwę. W oczach tych osób, szczególnie starszych, widzieliśmy łzy. Ze wzruszeniem wspominam chwilę, kiedy zobaczyliśmy wieże kodeńskiej bazyliki. Tradycją już jest, że na widok świątyni przyklękamy na drodze i witamy Maryję, mimo, że od celu dzieli nas jeszcze kawałek drogi. Ten gest dodaje sił do dalszego wędrowania i uczy pokory.
Kiedy dotarłam na miejsce, fizycznie nie miałam już sił, ale muszę przyznać, że wraz
z każdym pokonanym kilometrem było we mnie coraz więcej sił duchowych. Najważniejszym zdaniem, które zapamiętałam z ostatniego wędrowania było: „zaufaj Panu”
i wezwanie „Jezu, ufam Tobie bardziej niż sobie”. To był niesamowity czas. Przed obrazem dziękowałam, że udało mi się po raz kolejny przejść całą trasę. Kiedy brakowało siły, prosiłam Maryję, by przyjęła moje zmęczenie i każdy krok, jako modlitwę. Powtarzałam „pozwól mi przyjść do Ciebie”.
Sens pielgrzymowania potrafi odkryć tylko ten, kto choć raz wyruszył na pątniczy szlak. Bo wędrowanie do Matki Bożej ma w sobie coś niezwykłego. Co z tego, że męczy się ciało, skoro umacnia duch? Pielgrzymka to dla mnie czas uwielbienia, dziękczynienia
i przeproszenia za cały miniony rok. To także okazja do zastanowienia się nad swoim życiem i szukania w nim woli Bożej. Matko Boża Kodeńska, pozwól mi jeszcze wrócić do Ciebie!

Agnieszka Wawryniuk