Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Rok A (fioletowy) Nr 14 (20 marca 2011)

Katecheza

Kontemplacja zabytków w Spe salvi

Wśród wielu wspaniałych zabytków Rzymu sporą część stanowią pozostałości po dawnych pokoleniach chrześcijan. Nasz ukochany papież Jan Paweł II uczył, że wiara wyraża się w kulturze i każde pokolenie wezwane jest, aby wysiłek jej tworzenia kontynuować. Kontemplacja wybitnych dzieł sztuki chrześcijańskiej, oprócz doznań estetycznych, daje także okazję do bardzo pożytecznego ćwiczenia w wierze, które dokonuje się w żywym dialogu z wcześniejszymi pokoleniami. One, tak samo jak my, borykały się z odwiecznymi pytaniami dotyczącymi sensu życia, śmierci oraz nadziei, jaką niesie ze sobą wiara w Chrystusa. Do takiej kontemplacji zaprasza nas w swej encyklice o nadziei, Spe salvi, Benedykt XVI.
Papież odwołuje się do pewnego sarkofagu z końca III wieku, na którym w scenie wskrzeszenia Łazarza Chrystus ukazany jest jako filozof, który w jednej ręce trzyma Ewangelię, a w drugiej kij wędrowca typowy dla ówczesnego filozofa. Ten obraz Chrystusa jako filozofa może nas zaskakiwać. Filozofia kojarzy się nam bowiem dzisiaj raczej z czymś, co oderwane jest od normalnego życia, z jakąś wąską specjalizacją naukową. A przecież Jezus dzielił swe życie ze zwyczajnymi ludźmi, a swe nauczanie kierował w równym stopniu do uczonych, jak i prostaczków. Warto więc przypomnieć, że w starożytności filozofia nie była traktowana jako trudna dyscyplina naukowa. Jak mówi papież „filozof był raczej tym, który potrafił nauczać podstawowej sztuki: sztuki bycia prawym człowiekiem, sztuki życia i umierania” (SS 6). W ukazanym na sarkofagu obrazie Jezusa zawarta jest nadzieja pierwszych chrześcijan, którzy wierzyli, że Chrystus – prawdziwy filozof nie tylko dzięki swej Ewangelii uczy jak żyć, ale również mocą swej łaski pokonuje śmierć.
Równie jak filozof popularnym wizerunkiem na sarkofagach starożytnych chrześcijan było przedstawienie Chrystusa dobrego pasterza. I ta ilustracja dawała ówczesnym chrześcijanom życiodajną nadzieję. Chrystus-dobry pasterz, nie tylko odnajdywał zagubione owieczki, aby je wziąć na swe ramiona i przywrócić stadu-Kościołowi, On również – w myśl słów psalmu 23 – przenosił je przez cienistą dolinę śmierci, aby zamieszkały w domu Pańskim po najdłuższe czasy.

o. Marek Cul – dominikanin