Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

VIII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 11 (27 lutego 2011)

Katecheza

Chrystus, czyli wcielona miłość Boga w Deus caritas est

Ojciec św. Benedykt XVI prowadzi swą myśl na temat miłości poprzez typowo ludzkie dywagacje, szczególnie filozofii i literatury greckiej, Stary Testament, i osadza tę myśl ostatecznie w Testamencie Nowym – w Jezusie Chrystusie, stwierdzając, że: „Prawdziwą nowością Nowego Testamentu nie są nowe idee, lecz sama postać Chrystusa, który ucieleśnia pojęcia – niesłychany, niebywały realizm” (DCE 12). Już we wprowadzeniu do swej encykliki papież zauważa, że chrześcijaństwo i chrześcijanin rodzi się nie przez przyjmowanie idei, ale przez spotkanie z Chrystusem mocą wiary nie tylko w to, co Chrystus głosi, lecz w Niego samego; w to, że jest oczekiwanym Mesjaszem, Jednorodzonym Synem Ojca niebieskiego. Miłość Stwórcy do swego stworzenia, do świata, do człowieka legła u podstaw Tajemnicy Wcielenia i zbawczego dzieła Chrystusa. Prawdę taką głosi i potwierdza cytowany przez Benedykta XVI tekst Ewangelii św. Jana: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy…miał życie wieczne” (J 3,16).
Ucieleśniona miłość Boga do świata, do ludzkości, świadczy, że Bóg pierwszy umiłował, że dopiero na fundamencie tej miłości, uobecnionej w Osobie i zbawczej Ofierze Jezusa Chrystusa, człowiek otrzymuje powołanie i uzdolnienie do miłowania tak jak Bóg w Chrystusie nas umiłował. Sam Chrystus zobrazował to miłowanie Boga przypowieściami o Dobrym Pasterzu i poszukiwaniu zagubionej owcy, o kobiecie poszukującej zagubionej drachmy, o Ojcu w Jego miłości do syna marnotrawnego, a nade wszystko w swojej Ofierze z życia dla uwielbienia Ojca niebieskiego i zbawienia świata. Właśnie tę miłość uobecnił i uwiecznił Chrystus ustanowieniem sakramentu Eucharystii, wydając swe Ciało i Krew na pokarm i napój życia wiecznego. Ten mistyczny wymiar sakramentu Eucharystii, przez który wierni Chrystusa zostają u-Chrystusowieni sprawia, że Chrystusowa miłość, w Darze, którym jest Duch Święty, staje się ogniem miłości w sercach wierzących i gwarantem niezawodności nadziei chrześcijańskiej: „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,5).
Wspomniana wyżej nowość Nowego Testamentu i miłości, którą Bóg umiłował nas w Chrystusie nie może być redukowana jedynie do spotkania i jedności z Osobą Chrystusa. Powinna prowadzić do odkrycia i wprowadzania w życie jednej z największych tajemnic miłości chrześcijańskiej, która nie polega tylko na miłości Boga i bliźnich, jak to orzekało przykazanie Dekalogu. Miłość chrześcijańska polega na:
- miłowaniu Boga w nowości objawienia Bożych Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego,
- miłowaniu Boga w godności Bożego synostwa w Jezusie Chrystusie,
- miłowaniu wszystkich bliźnich, czyli wszystkich ludzi, w godności synostwa Bożego, czyli ich u-Chrystusowienia.
Właśnie taki sens kryje perykopa o Sądzie Ostatecznym. Jezus identyfikuje się z potrzebującymi: głodnymi, spragnionymi, obcymi, nagimi, chorymi, więźniami. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40) (por. DCE 12-15).
Nie można nie wspomnieć tu, że to właśnie ta miłość, którą Bóg umiłował nas w Jezusie Chrystusie, aż do śmierci na Krzyżu, rodziła i winna rodzić szaleństwo miłości odwzajemnianej, która charakteryzowała życie wszystkich heroicznych wielkich świętych, którzy w odwzajemnieniu wydawali siebie na żertwę takiej miłości dla Boga i bliźnich we wszystkich wiekach i czasach historii chrześcijaństwa (por. m.in. DCE 22-24).

ks. Walerian Słomka