Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

IV NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 7 (30 stycznia 2011)

Katecheza

Maitri znaczy przyjaźń

Chrystus wzywa nas, byśmy nie zamykali się na potrzeby braci. On przychodzi w głodnych, ubogich i sierotach. Nie możemy zaradzić całej biedzie, warto jednak wspomóc chociaż jedną osobę. Wiemy, że w Afryce, w XXI w., żyje wiele niedożywionych sierot, pozbawionych należytej edukacji i opieki medycznej. Niewielu jednak uświadamia sobie, że jeśli nikt się nie zatroszczy o te dzieci, to szybko stoczą się na dno albo umrą z głodu. Misjonarze nie pozostawiają ich samym sobie i zapraszają nas do współpracy.
O Maitri, czyli Ruchu Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata, dowiedzieliśmy się od znajomego zakonnika. Powiedział nam, że dzięki prowadzonej przez organizację Adopcji Serca, można (dosłownie) uratować komuś życie. Stwierdziliśmy z mężem, że jest to dobra inicjatywa, ale poprzestaliśmy tylko na ustnych deklaracjach. Do działania popchnęło nas kolejne spotkanie z zakonnikiem. Na początku baliśmy się, że nie będziemy w stanie wywiązać się z zobowiązań. Mieliśmy na utrzymaniu trójkę swoich dzieci. Objęliśmy opieką 10-letniego chłopca, deklarując, że będziemy go wspierać, aż do ukończenia edukacji. Dziś jest on uczniem szkoły średniej. Przed nim jeszcze 4 lata nauki. A my wspieramy go już od 7 lat. Szybko przekonaliśmy się, że dzieląc się z kimś potrzebującym, jesteśmy także wspomagani przez Boga. Co roku otrzymujemy od naszego adoptowanego syna list, fotografię, informację o jego postępach w nauce i kopię świadectwa. Takie przesyłki bardzo nas cieszą i wzruszają. Każde pismo kończy się zapewnieniem o modlitwie i słowami: „Wasz kochający syn”.
Mało kto wie, że roczny koszt utrzymania sieroty wynosi ok. 120 euro. Dla nas Polaków, nie jest to wygórowana suma. Ubogim dzieciom ratuje ona życie. Przez taką pomoc nie staniemy się ubożsi. Myślę, że gdyby o Adopcji Serca wiedziało więcej ludzi, na pewno chętnie przyłączyliby się do tej inicjatywy. Potrzebujących jest niestety znacznie więcej niż wspierających. Pamiętajmy o słowach Chrystusa, zachowanych na Sąd Ostateczny: „Weźcie w posiadanie królestwo przygotowane dla was od początku świata. Bo byłem głodny, a daliście mi jeść; (…) byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie…” (Mt 25,34-35).

spisała Agnieszka Wawryniuk