Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 51 (31 października 2010)

Liturgia słowa

Chrystus, który gromadzi nas w parafialnej świątyni, przypomina dzisiaj prawdę o niezmierzonym miłosierdziu Boga. Pomimo naszych grzechów, Ojciec stale czeka na nas z otwartymi ramionami. Powrotne drogi człowieka prowadzące do spotkania z miłosiernym Ojcem bywają różne – tak jak historia przywołanego dzisiaj Zacheusza – zawsze jednak wydają piękne owoce.

PIERWSZE CZYTANIE (Mdr 11,22 – 12,2)

Bóg Stworzyciel wszystko podtrzymuje swoim ożywczym tchnieniem – Bożą łaską. Kocha swoje stworzenie, a wśród niego szczególnie człowieka. Miłość Boga delikatna „jak ciepły deszcz” jest bezwarunkowa. Bóg kocha człowieka, nawet kiedy ten błądzi; jednocześnie wzywa do nawrócenia, „nieznacznie go strofując” – pisze autor Księgi Mądrości.

Czytanie z Księgi Mądrości

Panie, świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali, kropla rosy porannej, co spadła na ziemię. Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił.
Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia.
Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz, przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli.

PSALM (Ps 145,1-2.8-9.10-11.13cd-14) 

Psalm z dzisiejszej liturgii to pieśń uwielbienia Boga. Autor wymienia Boże imiona: dobry, łagodny, miłosierny, łaskawy, nieskory do gniewu… Bóg nie traci wiary w człowieka, nawet kiedy nam jej zabraknie, albo już nie starcza sił. Bóg bowiem „podtrzymuje wszystkich, którzy upadają i podnosi wszystkich zgnębionych”.

Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.

Będę Ciebie wielbił, Boże mój, Królu, *
i sławił Twoje imię przez wszystkie pokolenia.
Każdego dnia będę Ciebie błogosławił *
i na wieki wysławiał Twoje imię. Ref.

Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. Ref.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę. Ref.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach *
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, *
i podnosi wszystkich zgnębionych. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (2Tes 1,11 – 2,2)

Problem końca świata zaprząta nie tylko naszą uwagę, ale był również istotny dla pierwszych chrześcijan. Św. Paweł przestrzega, aby Tesaloniczanie nie dali się zwieść ani zastraszyć, gdyż – jak mówi Jezus w Ewangelii – „Królestwo Boże pośród was jest”. Z kolei, Apostoł Narodów zwraca uwagę, że prawdziwą sztuką jest żyć tak, aby – współpracując z Bożą łaską – być godnym zaproszenia do tego Królestwa.

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 3,16) 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 19,1-10)

Dzisiejsza Ewangelia opowiada o człowieku wielkich pragnień i odwagi. Naraziwszy się na pośmiewisko, decyduje się na absurdalny krok, a to wszystko po to, by spotkać Jezusa. Dialog z Nim odmieni życie Zacheusza i zaowocuje nawróceniem – naprawi krzywdy wyrządzone bliźnim. Wykonywał skorumpowany zawód celnika – od tej pory zapewne stracił „lewe” dochody, ale zyskał prawdziwe, tzn. wieczne życie.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę».
Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».
Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».