Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 39 (8 sierpnia 2010)

Wprowadzenie do liturgii

JA ŚPIĘ, A SERCE CZUWA

Przez wieki zmieniały się kostiumy i zwyczaje. Dzisiaj nikt już nie przepasuje swych bioder i nie zapala pochodni wówczas, gdy ma zamiar czuwać. Raczej zapala lampę, zaparza mocną kawę i bierze do ręki książkę. Czuwa. Tak jak lekarz na nocnym dyżurze albo nocny stróż. Czy o takie czuwanie upomina się Chrystus w dzisiejszej Ewangelii? Oczywiście, że nie. Nie chodzi mu bowiem o czuwanie jakiekolwiek, ale o czuwanie nieustanne. Jego słowa „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie” można by dziś nieco żartobliwie sparafrazować: nie przebierajcie się w piżamę i nie gaście światła. Absurdalność, a nawet komiczność tej wypowiedzi od razu uświadamia nam, że nie może tu chodzić o jej sens dosłowny. Tak też i było dwa tysiące lat temu. Cóż zatem znaczyły i nadal znaczą Jego słowa?
Myślę, że najbliżej ich sensu są te, które znajdujemy w jednej z najbardziej niezwykłych ksiąg Biblii opiewającej wzajemną miłość kobiety i mężczyzny. Tą księgą jest Pieśń nad Pieśniami, a słowa, które mam na myśli brzmią: „Ja śpię, lecz me serce czuwa” (Pnp 2,5). Jest to wyznanie zakochanej kobiety, która z nieugaszoną tęsknotą czeka na swego ukochanego. Miłość jaką żywi w swym sercu pozwala jej przezwyciężyć nawet nieuniknioną potrzebę snu. Nic nie może przeszkodzić jej w nasłuchiwaniu mającego nadejść oblubieńca. I właśnie o taką czujność, która płynie z głębi kochającego serca, chodzi Chrystusowi. Reszta to tylko kostiumy i zwyczaje, które przemijają jak my sami.

o. Marek Cul - dominikanin

„Gdzie skarb wasz, tam i serce wasze”.
(por. Łk 12,34)