Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA Rok B (biały) Nr 29 (11 czerwca 2009)

Katecheza

Eucharystia – Uczta Miłości


Święty Paweł dobrze zrozumiał, na czym polega Uczta Eucharystyczna. Wiedział, że u jej podstaw leży wewnętrzna jedność Kościoła. Pielęgnował tę jedność i ciągle o nią zabiegał. Przestrzegał Koryntian przed pijaństwem i traktowaniem Eucharystii jak zwykłej uczty biesiadnej: „Tak więc, gdy się zbieracie, nie ma u was spożywa¬nia Wieczerzy Pańskiej. Każdy bowiem już wcześniej zabiera się do własnego jedzenia, i tak się zdarza, że jeden jest głodny, podczas gdy drugi nietrzeźwy” (1 Kor 11, 20-21).
Także dzisiaj wielu uczestników Mszy św. nie rozumie istoty tego sakramentu: „podpierają mury”, stoją na zewnątrz świątyni i tak naprawdę nie interesują się Bogiem. Te zewnętrzne okoliczności nie są bez znaczenia, gdyż kształtują one nasze wnętrze. Źle, niedbale przeżyta liturgia nie przyniesie dobrych owoców w życiu, natomiast godne w niej uczestnictwo prowadzić będzie do coraz pełniejszego zjednoczenia z Bogiem i braćmi w wierze, do poczucia solidarności i odpowiedzialności za bliźnich.
Uczestnicząc w Eucharystii mamy udział w Męce, śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa. Nasze codzienne cierpienia i „umieranie w słabościach”, ale także nasze dobre chęci i starania łączymy z Chrystusową mocą krzyża i pustego grobu. Jego łaska pomaga nam na co dzień świadczyć o Chrystusie i Jego boskiej mocy oraz pełnić dzieła miłości.
Eucharystia jest także ucztą miłości dlatego, że jest zadatkiem Uczty Niebiańskiej – trwałej, doskonałej, wiecznej i całkowicie realnej. Bóg karmi nas sobą, byśmy kiedyś mogli zjednoczyć się z Nim w niebie. Jeśli mamy szczerą wolę dążenia ku dobru i ku Chrystusowi, to pomimo naszych upadków i słabości, dzięki wierze w Jezusa jako Boga i wierze w Jego realną obecność w Chlebie i Winie, mamy gwarancję osiągnięcia Zbawienia. Pan tak pokieruje naszymi losami, tak wykorzysta nasze naturalne zdolności i słabości, nasz charakter, byśmy osiągnęli życie wieczne. Natomiast zły los czeka człowieka, który z pysznej próżności lekceważąco podchodzi do swoich grzechów, wiary, a także daru Eucharystii: „Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije” (1 Kor 11,27-29).
Widząc tą wielką troskę św. Pawła o Stół Eucharystyczny powinniśmy dziś zastanowić się nad naszym podejściem do Mszy św. Czy przypadkiem przez swe duchowe lenistwo nie gardzimy powagą tego sakramentu? Jak przeżywamy coniedzielną Eucharystię? Czym dla nas jest wspólnota Kościoła?

Tomasz Wasilewski, paulista