Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

VI NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 8 (15 lutego 2009)

Katecheza

 

ŚWIĘTY PAWEŁ NA PUSTYNI

 

Po wydarzeniu pod Damaszkiem Paweł znalazł się w trudnej sytuacji. Dla Żydów wiernych Prawu stał się zdrajcą, a chrześcijanie nie od razu uwierzyli w jego nawrócenie (zob. Dz 9, 26). Woleli być ostrożni, bo prześladowca, podając się za chrześcijanina, mógł łatwiej wniknąć w szeregi wierzących w Chrystusa.
Śledząc w Nowym Testamencie zapisy o dalszych wydarzeniach, dowiadujemy się, że Paweł pozostał jakiś czas w Damaszku i głosił, że Jezus jest Mesjaszem. Z tego również powodu musiał uciekać ze stolicy Syrii i udał się do Jerozolimy (zob. Dz 9, 20-25). Jednakże w Liście do Galatów sam św. Paweł wspomina, że najpierw udał się jeszcze do Arabii, skąd powrócił do Damaszku i dopiero po trzech latach wyruszył do Jerozolimy (zob. Ga 1, 17-18). Święty Łukasz w Dziejach Apostolskich pominął ten etap, aby skupić się na pobycie św. Pawła w Jerozolimie i na jego działalności misyjnej. Zatrzymajmy się jednak przy Arabii, pustynnym kraju rozciągającym się między Eufratem a Morzem Czerwonym. Kiedy Biblia opowiada o czyimś pobycie na pustyni, bardzo często uwydatnia formacyjne znaczenie tego czasu. Izraelici krocząc przez pustynię, stali się ludem Pana, który ich wyzwolił i zawarł z nimi przymierze. Pustynia była miejscem doświadczania bliskości i opieki Boga (np. 1 Krl 19, 3-10), ale i zmagania się ze złem, jak chociażby podczas kuszenia Jezusa (zob. Mt 4, 1). Prorok Ozeasz przytoczył znaczące słowa Pana Boga, który mówił o narodzie izraelskim – swojej ukochanej oblubienicy: „Ja zwabię ją i wyprowadzę na pustynię, aby przemówić do jej serca” (Oz 2, 16). Święty Paweł potrzebował takiego czasu pustyni, aby Pan Bóg mógł go formować. Musiał też odnaleźć się w nowej sytuacji i podjąć decyzje co do dalszego kształtu swojego życia. Być może jego pobyt na pustyni był czasem, w którym sam Jezus Chrystus objawił nawróconemu Ewangelię. Święty Paweł zaświadczył: „nie przyjąłem jej ani nie nauczyłem się od człowieka, ale objawił mi ją Jezus Chrystus” (Ga 1, 12).
Być może tutaj właśnie rodziła się tak głęboka zażyłość z Jezusem, że to On stał się sensem życia Apostoła. Może właśnie tutaj dojrzewała w św. Pawle postawa, którą oddał następującymi słowami: „Jednak ze względu na Chrystusa uznaję za bezwartościowe wszystko, co przynosiło mi zysk. I naprawdę uważam, że to wszystko jest bezwartościowe w porównaniu z bezcennym darem poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Dla Niego odrzucam wszystko i uważam za śmieci” (Flp 3, 7-9).

ks. Bogusław Zeman, paulista