Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XI NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 31 (15 czerwca 2008)

Katecheza

NAUKA SPOŁECZNA KOŚCIOŁA

Leon XIII encykliką Rerum novarum z 1891 r. zaangażował Kościół w kształtowanie tego, co on sam określił jako sprawiedliwość społeczną. Treść encykliki nie budziła wątpliwości, choć w nauce Kościoła była to rzecz całkowicie nowa.
Encyklika zawierała krytykę zarówno liberałów, jak i socjalistów. Swym postępowaniem liberałowie właściwie sami prowokowali ludzi, by stawali się socjalistami. Ich decyzje wywoływały negację, bunt i wolę radykalnych zmian systemowych. Encyklika studziła zapał społeczeństwa do czynów rewolucyjnych.
Treść dokumentu była oparta na zdrowym rozsądku, czego nie można powiedzieć o teoriach głoszących walkę klas jako panaceum na wszelkie bolączki społeczne. Środowiska lewicowe krytykowały encyklikę dlatego, że wybierała wiatr z żagli teorii rewolucji. Socjaliści opierali się na założeniu, że im gorzej, tym bliżej rewolucji: narastające sprzeczności zdyskredytują i rozbiją istniejący system społeczny. Natomiast papież mówił: „Nie przeciągać struny. Szukać kompromisu, uzdrawiać.” Dwa różne podejścia – tu podsycanie konfliktów klasowych, tam zachęta do współdziałania, zgody między pracownikiem i pracodawcą. Leon XIII apelował: „Dojdźcie do porozumienia! Pracujcie dla wspólnego dobra i dzielcie sprawiedliwie zapracowane przez was pieniądze, tak by starczyło na inwestycje i rozwijanie zakładu produkcyjnego, bo on da wam pracę i więcej zysków!”.
Pewne wskazania Rerum novarum przejęli wkrótce liderzy gospodarczy. Przejęli, bo to oddalało zagrożenie rewolucją. Prawa pracowników do rent i emerytur, ubezpieczenia społeczne i zdrowotne wynikały do pewnego stopnia z encykliki. Gdyby przyszła w takiej samej formie 40-50 lat później, to w zasadzie nie miałaby adresata w większości uprzemysłowionych społeczeństw, gdzie wówczas wiele spraw w niej poruszanych już rozwiązano. W przeciwieństwie do lewicy, tkwiącej stale w dogmacie walki klas, kapitalizm cały czas się reformował.
Encyklika budowała na dobrej woli obu stron, zwłaszcza strony wyzyskującej. Jeśli kapitalista ignorował encyklikę, to oczywiście w takim przypadku nie mogła ona oddziaływać. Jednak myśl papieża znajdowała zastosowanie i jako norma moralna była znakomitym rozwiązaniem bolączek ówczesnego społeczeństwa, gdy należało za wszelką cenę uregulować sposób współistnienia między bardzo już zorganizowaną masą robotników i nieliczną, ale silną oligarchią przemysłowo-finansową. To był cel rozwoju społecznego, w którym encyklika miała swój znaczący udział i ma go w dalszym ciągu, gdyż jest rozwijana kolejnymi wypowiedziami papieży.

ks. Zygmunt Zieliński