Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO - Msza w dzień Rok A (biały) Nr 16 (23 marca 2008)

Katecheza

ZWYCIĘSTWO ŻYCIA NAD ŚMIERCIĄ

Człowiek ma tylko jedno życie – życie wieczne. Gdy raz żyć zaczniemy, już nie przestajemy istnieć. Mogą zmieniać się tylko formy życia, ale ono jest to samo, choć nie takie samo. Wieczne życie człowieka ma swoje dwa różne okresy: doczesny na ziemi i nieskończony w niebie.
Człowiek ma obowiązek bronić tego życia za wszelką cenę. Ma obowiązek bronić życia doczesnego, by mógł spełnić zadanie ziemskie: dojść do zamierzonej przez Boga doskonałości, przygotować się do nieba. Ma obowiązek bronić swego życia wiecznego, bo ono stanowi dalszy ciąg życia doczesnego, jest jego uwieńczeniem i wolą uszczęśliwiającego Boga.
Chrystus-Życie zwalczył śmierć. Jego Nauka jest ciągłym przezwyciężaniem śmierci. Kościół jest społecznością wiodącą bój o życie, a my wszyscy, jego członkowie, mamy obowiązek donieść nasze życie doczesne aż do żywota wiecznego w niebie. To właśnie życie, odsłonione w Chrystusie zmartwychwstałym – to życie, które jest światłością ludzi – niech zatrzyma naszą uwagę, umiłowane dzieci moje, które wypadło mi z woli Bożej prowadzić poprzez mroki tej ziemi do wiecznego żywota.
Dawno już Pan Jezus opuścił grobowiec, odwalił zimny głaz, odgradzający Go od światła, od słońca, od ludzi. A chociaż grób Chrystusa i dziś jest „sławny”, to jednak życia nie daje. Grób jest tylko grobem. Nie może więc być ideałem dla świata, bo świat nie jest grobem, a ludzie nie są grabarzami. Chrystus jest zmartwychwstaniem i życiem (J 11, 25), a życie jest światłością ludzi (J 1, 4). Chrystus ,,droga i życie” mówi do każdego człowieka: Niechaj umarli grzebią swoich umarłych, a ty idź i opowiadaj królestwo Boże (Łk 9, 60). Zmartwychwstały wzywa do zmartwychwstania, Żywy woła do żywych, do życia: Otrzyjcie już łzy płaczący!
Jakże więc się to dzieje, że gdy Chrystus, Głowa nasza, zmartwychwstał, porzucił krainę śmierci, my – członki Ciała Jego – nadal błąkamy się w krainie grobowców?

kard. Stefan Wyszyński