Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 53 (4 listopada 2007)

Rozważanie

SENS ŻYCIA


W naszych czasach lekarstwem na brak sensu życia jest prawda – prawda o życiu. Ludzie współcześni pytają o tę prawdę, chociaż w wielu wypadkach sądzi się, że lepiej jest nie powiedzieć prawdy, przemilczeć ją lub powiedzieć tylko jej część.
Żaden człowiek nie dał sobie życia. Wszyscy otrzymaliśmy życie z woli Boga od swoich rodziców. Jako obraz Boga jesteśmy równocześnie istotą cielesną i duchową, a nasza dusza stworzona w chwili poczęcia bezpośrednio przez Boga jest nieśmiertelna: nie ginie po oddzieleniu się od ciała w momencie śmierci, co więcej – połączy się z ciałem na nowo w dniu zmartwychwstania.
Ojciec Święty Benedykt XVI przypomniał w encyklice Deus caritas est, że życia człowieka, zwłaszcza całego duchowego świata wartości, nie da się wytłumaczyć bez Boga. Bóg stworzył nas z miłości i dla miłości. Wprawdzie możemy zachować życie biologiczne, nie kochając nikogo, ale wewnętrznie nie jesteśmy w stanie pogodzić się z życiem bez miłości. Chrystusowe przykazanie miłości prowadzi do odkrycia tego najgłębszego sensu ludzkiego życia, który odnajdujemy w uczciwym wypełnianiu codziennych obowiązków, w służbie Bogu i bliźniemu, rodzinie i Ojczyźnie.
Inspiracją do takiego działania jest wiara w życie wieczne i nadzieja na osiągnięcie niekończącego się szczęścia w Bogu. Wierzymy, że miłość nie ustaje wraz ze śmiercią, że jest wieczna, bo jest z Boga, a Bóg się nie kończy i stwarzając nas, powołał nas do wieczności. To wielki dar i zadanie.
Sensem życia dla chrześcijanina jest osiągnięcie wiecznego szczęścia, tzn. nieba, poprzez postępowanie zgodne ze wskazaniami Jezusa Chrystusa, a zawartymi w Jego Ewangelii. Ewangeliczna droga do szczęścia jest pewna. Jezus przeszedł nią pierwszy i jest naszym wzorem – naszą Drogą, Prawdą i Życiem. To wielki dar, a zarazem zadanie. W realizacji tego zadania chrześcijanin otrzymuje wsparcie od Kościoła. Są to: sakramenty święte, modlitwa z codziennym rachunkiem sumienia, liturgia, kultywowanie tradycji i obrzędów kościelnych. Kościół wzywa nas, byśmy stojąc na ziemi, wpatrywali się w niebo, tj. kierowali uwagę, myśli i serce w stronę Boga, który jest ostatecznym celem życia. „Niespokojne jest serce moje, dopóki nie spocznie w Tobie, Boże” – mówił św. Augustyn. Warto się nad tym zastanowić, zwłaszcza teraz, w pełnym zadumy listopadowym czasie, gdy wspominamy naszych zmarłych.

Zofia Gerstenkornowa