Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 47 (30 września 2007)

Rozważanie

JAK BUDOWAĆ KRÓLESTWO BOŻE?


Szczere wysiłki, by na tym świecie zbudować pokój, sprawiedliwość, braterstwo, o ile są one czynione zgodnie z Duchem Chrystusa i z Nim zjednoczone, nigdy nie pójdą na marne; przygotują, z pewnością poprzez krzyż i za cenę wielkiej cierpliwości, nowy świat, który przewyższa wszystko, co sobie możemy wyobrazić. Będzie to wasze dzieło, ale zarazem dzieło Boga w was, przez was. Będzie ono nieustannym podbojem, a jednocześnie darem Bożym, łaską, o którą prosić trzeba w modlitwie.
Modlitwa nie oznacza posługiwania się Bogiem dla naszych potrzeb, lecz włączenie się do Jego planu, tego, który Jezus wskazał nam w „Ojcze nasz”. Mówiąc: „Ojcze nasz (...) święć się Imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”, otwieramy się na wolę Boga, oddajemy Mu wszystkie nasze siły, aby nastała ludzkość wolna od fałszywych bogów i pojednana ze Źródłem prawdziwego życia w miłości.
Mówiąc: „Ojcze nasz (...) chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, prosimy, by każdy człowiek mógł nasycić głód i posiadać to, co potrzebne do godnego życia. Słowa te to także przygotowanie nas samych do pracy. To także walka o to, by każdy człowiek mógł znaleźć pracę i w sposób godziwy zarabiać na życie. To także zastanowienie się nad sensem, jaki dajemy zarobkom, pieniądzom, podziałowi dóbr, nauce w szkole, wolnemu czasowi, możliwościom twórczym.
Mówiąc: „Ojcze nasz (...) i odpuść nam nasze winy”, prosimy Boga o nasze z Nim pojednanie, którego nie możemy dokonać sami, a także staramy się ze wszystkich sił zrozumieć innych, przebaczać, być twórcami pokoju, nikogo nie wyłączać.
Mówiąc: „Ojcze nasz (...) i nie wódź nas na pokuszenie”, prosimy Boga o przenikliwość i siłę, by udaremnić zasadzki, za pomocą których nasze społeczeństwo wyzyskuje słabych, za pomocą których szatan wykorzystuje nasze słabości i namiętności. Chrześcijanin zna pokusy „świata”, musi umieć je rozróżniać, walczyć z nimi, wybierać dobro za cenę ofiar i zawsze z modlitwą.
Mówiąc: „Ojcze nasz (...) i wybaw nas od złego”, walczymy w nas samych i wokół nas z tym, co niszczy wiarę: z obojętnością, systematycznym zwątpieniem, sceptycyzmem. To walka przeciw rozpaczy. To walka przeciw dewiacjom w miłości. To walka, krótko mówiąc, przeciw kłamstwu i ojcu kłamstwa.
Musimy prosić o łaskę, by nawróciły się ludzkie serca! Musimy wypowiedzieć walkę nie przeciw ludziom, ale przeciw siłom zła, przeciw Złemu.

Jan Paweł II, Namur, 10 maja 1985