Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

II NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 3 (14 stycznia 2007)

Rozważanie

BĄDŹ RADOSNY!


Autor Księgi Koheleta napisał: Pomnij na Stworzyciela twego za dni młodości twojej, póki nie przyjdzie czas udręczenia i nie nadejdą lata, o których mówić będziesz: Nie podobają mi się (Koh 12, 1). Słowa te autor skierował do młodych ludzi w trosce o ich dobro, by nie zmarnowali czasu swej młodości, lecz żyli tak, aby mogli pozostać radośni, weseli, szczęśliwi do końca życia.
Nie wolno niszczyć tego, co jest piękne. A młodość to piękny czas, który szybko przemija i nie powinien być zmarnowany. Czas młodości będzie dobrze wykorzystany, gdy człowiek na pierwszym miejscu postawi Boga. Co znaczy postawić Boga na pierwszym miejscu? Oznacza to, że należy przestrzegać Jego woli wyrażonej w Dekalogu i nauce Kościoła. Zostały one dane człowiekowi nie po to, by krępować jego wolę, żeby go udręczyć różnymi poleceniami, ale żeby ukazać mu właściwą drogę, wiodącą do spokojnego sumienia, do zadowolenia z życia, do prawdziwej radości. Wskazując na Boga jako punkt odniesienia życiowych decyzji młodego człowieka, ten sam autor mógł z całą odpowiedzialnością napisać: Raduj się młodzieńcze twoją młodością, niech serce twe zażywa szczęścia za dni twojej młodości (Koh 11, 9).
Niestety są ludzie, którzy usiłują przekonać, szczególnie młodych, że droga wiodąca do radości jest inna, nie Boża, nie taka, jak naucza Kościół. Proponują różne sposoby przeżywania czasu młodości bez Boga, w myśl zasady: „Jeśli Bóg nie istnieje, to wszystko jest dozwolone”. Czy rzeczywiście wszystko? Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego będzie sądził Bóg; na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn jest czas wyznaczony (Koh 3, 17).
Kochani Młodzi, czas życia ziemskiego, a więc i czas młodości, szybko przemija. Cieszcie się swoją młodością, pamiętajcie jednak, że tylko droga przykazań Bożych, głoszona przez Kościół, wiedzie do prawdziwej, a nie złudnej radości. Nie dajcie się oszukać! Świat nęci, świat nawołuje do grzechu, ale gdy się go posłucha, znajdzie się tylko smutek, gorycz, zniechęcenie, a może i rozpacz prowadzącą do tragedii życiowej. Kościół natomiast proponuje każdemu radość nieprzemijającą w Bogu. Ta radość jest owocem Ducha (por. Ga 5, 22), który uzdalnia nas do nowego życia w Chrystusie: do życia według Jego Ewangelii, do życia na miarę godności osoby ludzkiej, do wiecznego życia w Bogu. Wsłuchajcie się dobrze w wołanie Kościoła. Nie przestaje on przypominać, że droga do prawdziwej radości jest wąska.

ks. Leonard Ostrowski