Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

II NIEDZIELA ADWENTU Rok C (fioletowy) Nr 58 (10 grudnia 2006)

Rozważanie

OCZEKUJCIE I CZUWAJCIE!


Przemieszczanie się z miejsca na miejsce w jakimś celu – lub bez celu – stało się w naszym życiu czymś normalnym. Mówi się też o „życiowym wędrowaniu” lub o „podróży przez życie”. Wyruszając w drogę, zostawiamy swój dom, a w nim tych, którzy się o nas martwią, myślą o nas, czekają na nasz powrót.
Chrystus mówi: Czekajcie i czuwajcie, wypatrujcie Mnie, nie śpijcie. A nam na usta ciśnie się pytanie: Kiedy to będzie?. Jak poznać czas powtórnego przyjścia Jezusa?
Zofia Kossak-Szczucka w swoim dramacie Gość oczekiwany opisuje dzieje dwóch ludzi, którzy czekają na obiecane im odwiedziny Jezusa. Ubogiego wieśniaka ten nadzwyczajny Gość nawiedził w osobie żebraka, którego godnie przyjęto i podjęto obiadem. Ów wieśniak został za to sowicie wynagrodzony – niewidoma córka odzyskała wzrok, a pusta dotychczas skrzynia zapełniła się złotymi monetami. Do bogatego gospodarza zapowiedziany Gość przyszedł jako mała, przemoczona i zziębnięta dziewczynka. Bogacz jednak zatrzasnął przed nią drzwi i poszczuł psami. Spotkała go za to kara – stracił wszystko, co posiadał.
Gdybyśmy wiedzieli, kiedy i w jakiej postaci przyjdzie do nas Chrystus, to zapewne przygotowalibyśmy się, aby Go jak najlepiej i najpiękniej podjąć. Wysprzątany dom, na stole czysty obrus i kwiaty, dobre jedzenie, wszyscy odświętnie ubrani – tak, wówczas zrobilibyśmy wszystko, aby tego Gościa odpowiednio przyjąć.
Ale Jezus – to Niespodzianka. Jezus – to Zaskoczenie. To Człowiek, który przychodzi o różnych, wybranych przez siebie porach: „z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem”. Budzi cię w środku nocy, właśnie wtedy, gdy smacznie śpisz, albo wtedy, gdy jesteś najbardziej zajęty lub masz setki ważnych spraw na głowie. Staje w drzwiach, bo potrzebuje pomocy, odrobinę życzliwości, dobrego słowa. Wtedy nie wolno ci powiedzieć: „Nie mam czasu, później, może innym razem”.
Twoje czuwanie to wrażliwość na drugiego człowieka, który potrzebuje cię właśnie teraz, w tej chwili, a nie za godzinę czy za jakiś czas. Twoje czuwanie to także gotowość porzucenia w każdej chwili wszystkiego i pójścia za Jezusem, bo On tego od ciebie oczekuje.
Nie myśl, że słowa Chrystusa ciebie nie dotyczą, bo jesteś dobry, bogobojny, życzliwy innym. Nie myśl, że możesz te słowa puścić mimo uszu. Dzisiaj przecież usłyszałeś: „Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!”. Słowa te więc odnoszą się także do ciebie. Może przede wszystkim do ciebie.

ks. Krzysztof Stosur