Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 34 (9 lipca 2006)

Rozważanie

Wakacyjne zamyślenia

[2]
Miłosierdzie Boże


Któż wypowie, jak wielkie jest miłosierdzie Boże względem grzeszników! (…) Ludzie zaś trwają i śpią w grzechach, i cieszą się z grzechów, podczas gdy Bóg zaprasza ich do opamiętania się.
Przypatrzmy się, jak to Bóg pełen miłosierdzia woła do siebie grzesznego Adama: „Adamie, gdzie jesteś?” (Rdz 3, 9). Tak samo Pan Bóg postępował i z tobą, bracie, kiedyś uciekał od Boga, popełniwszy grzech ciężki. Wołał za tobą przez natchnienia święte, przez wyrzuty sumienia, przez kazania, przez utrapienia, zabraniem ci z tej ziemi miłych przyjaciół przez śmierć itp. A tyś udawał, że Go nie słyszysz. On jednak mimo to nie przestawał wołać za tobą – On, Bóg nieskończonej chwały i potęgi: Dziecko moje ukochane, gdzie jesteś? Nie gub się na wieki; czyń pokutę, a Ja ci zaraz odpuszczę wszystkie twoje winy, jeśli skutecznie postanowisz odmienić swoje życie i szczerze się wyspowiadać; odpuszczę ci je jeszcze przed spowiedzią.
Czyż nie widzisz Mnie, jak rozwarłem swoje ramiona spragniony, aby cię przycisnąć do Mego serca? Oczekuję cię w dzień i w nocy, utajony w Najświętszym Sakramencie, Ten sam, który przebaczył Magdalenie, Ten sam, który odpuścił grzechy Piotrowi, Ten sam, który milionom pokutujących darował winę i potem zabrał ich do nieba. Nieraz słyszeliście, iż niejeden ojciec płacząc chodził za swoim synem, który z rozpaczy chciał się rzucić ze stromej skały w przepaść albo w morze, i obiecywał mu przebaczenie i względy. Podobnie, a nawet jeszcze z większą łaskawością czyni Bóg Ojciec nasz najdobrotliwszy, który nie tylko przebacza nam nasze winy, choćby najliczniejsze i największe, ale jeszcze płaci nam za nasze nawrócenie nie tylko dobrami niezmiennymi, ale nawet siebie samego oddaje nam całkowicie w Komunii Świętej tutaj, na ziemi, a potem w niebie, w nieskończonej chwale oddaje siebie jako „nagrodę zbyt wielką” (Mt 5, 12).
Miłosierdzie Pańskie jest wprawdzie nieskończone, jednak czyny tego miłosierdzia, czyli zmiłowania Pańskie, mają swoje granice. Bóg jest miłosierny, ale i sprawiedliwy. Nie przedstawiajmy więc sobie Boga tylko w połowie. Bóg obiecał miłosierdzie, ale tylko tym, którzy się Go boją. Bóg miłosierny czeka na poprawę grzeszników tylko do pewnego czasu. Gdyby czekał na poprawę ludzi, którzy korzystają z miłosierdzia, aby Boga dalej obrażać, nie byłoby to miłosierdziem, ale brakiem sprawiedliwości. Nie ma miłosierdzia dla nadużywających go. Dla zatwardziałych zuchwalców pozostaje tylko sprawiedliwość.

Na podstawie książki wydanej przez Edycję Świętego Pawła: [link(_blank):http://www.edycja.pl/index.php?mod=ksiegarnia&item=925]bł. Bronisław Markiewicz, Jak stać się na wieki szczęśliwym, Biblioteka Dnia Pańskiego nr 49[/link(_blank)]