Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 34 (9 lipca 2006)

Liturgia słowa


PIERWSZE CZYTANIE
(Ez 2, 2-5)
Historia zbawienia to dzieje przyjęcia i odrzucenia Boga. W tej historii szczególną rolę odegrali prorocy. To ich słuchano – albo i nie. Częściej skupiała się na nich wrogość i niechęć niż wdzięczność narodu wybranego. A jednak Bóg nie przestawał posyłać swoich proroków. Ostatnim z nich był Jezus. On jednak też został odrzucony.

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela


Wstąpił we mnie duch i postawił mnie na nogi; potem słuchałem Tego, który do mnie mówił. Powiedział mi:
«Synu człowieczy, posyłam cię do synów Izraela, do ludu buntowników, którzy Mi się sprzeciwiali. Oni i przodkowie ich występowali przeciwko Mnie aż do dnia dzisiejszego. To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: „Tak mówi Pan Bóg”. A oni czy usłuchają, czy nie, są bowiem ludem opornym, przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich».
PSALM
(Ps 123, 1-2a. 2bcd. 3-4)
Zależność między panem i sługą interpretowana jest zazwyczaj jako zniewolenie, poddaństwo czy nawet krzywda. Nie o takiej jednak zależności myśli psalmista. Jej istotą jest ufność. Los sługi leży w rękach jego pana, los służebnicy w rękach jej pani, los człowieka – w rękach Boga.
Refren: Do Ciebie, Boże, wznoszę moje oczy. Do Ciebie wznoszę oczy, * który mieszkasz w niebie. Jak oczy sług są zwrócone * na ręce ich panów. Ref. Jak oczy służebnicy * na ręce jej pani, tak oczy nasze ku Panu, Bogu naszemu, * dopóki nie zmiłuje się nad nami. Ref. Zmiłuj się nad nami, zmiłuj się, Panie, * bo mamy już dosyć pogardy. Ponad miarę nasza dusza jest nasycona * szyderstwem zarozumialców i pogardą pysznych. Ref.
DRUGIE CZYTANIE
(2 Kor 12, 7-10)
Moc i słabość – to pojęcia, którymi św. Paweł opisuje kondycję człowieka i jego relację z Bogiem. Zależność między słabością a mocą jest dla św. Pawła jasna. Trzeba znaleźć w sobie ludzką słabość, by dać miejsce mocy Boga. W tym znaczeniu wszelka słabość, by nie powiedzieć – grzeszność – staje się nawet powodem do dumy.

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian


Bracia:
Aby nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz Pan mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».
Najchętniej więc będę się chełpił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
(Łk 4, 18) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


Duch Pański spoczywa na Mnie,


posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA
(Mk 6, 1-6)
Jak najszybciej ośmieszyć człowieka? Najlepiej zdeprecjonować go. Powiedzieć – jak o Jezusie – że jest tylko cieślą, że jest tylko Synem Maryi, że Jego rodzina mieszka między nami. Nie to jednak stanowi o człowieku, gdzie się urodził, jaki ma zawód, kim są jego rodzice, rodzeństwo i przyjaciele. To, co czyni człowieka człowiekiem, to nie jego pochodzenie i społeczny status. To serce, to, kim jest dla tych, których spotyka– to, jak bardzo spotkanie z nim jest ozdrowieńcze.

Słowa Ewangelii według świętego Marka


Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze.
A wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?». I powątpiewali o Nim.
A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony». I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.