Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

VIII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 9 (26 lutego 2006)

Rozważanie

Gdy się modlicie mówcie: „Ojcze nasz”…

[7]
Trzeba się modlić nie tylko słowem, ale i czynem


Cóż niezwykłego, bracia ukochani, że taka jest właśnie modlitwa, której nauczył nas Bóg, że w tych zbawiennych słowach zamknął wszystkie nasze błagania. Już dawno temu zapowiedział ją prorok Izajasz, kiedy pełen Ducha Świętego mówił o wielkości i dobroci Boga: „To słowo będzie doskonałe – powiada – obejmujące całą sprawiedliwość, bo Bóg całej ziemi poda skrócone słowo”. Otóż, kiedy Boże Słowo – Pan nasz Jezus Chrystus przyszedł do wszystkich ludzi, a zebrawszy uczonych, jak i nieuczonych, przekazywał wszystkim, mężczyznom i niewiastom, młodym i starym, przykazania prowadzące do zbawienia, ujmował je w krótkich słowach, aby pamięć nie nużyła się poznawaniem nauki Bożej, ale aby w krótkim czasie można było pojąć, co jest konieczne do prawdziwej wiary.
Kiedy więc uczył, na czym polega życie wieczne, z dużą, prawdziwie Bożą zwięzłością, wyraził jego tajemnicę w słowach: „A to jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga, i Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”. Z ksiąg Prawa i Proroków wybrał podstawowe i najważniejsze przykazania: „Słuchaj, Izraelu! Pan Bóg twój jest jedyny. Będziesz miłował Pana Boga twojego z całego serca swego, z całej duszy twojej, ze wszystkich sił twoich. To jest pierwsze przykazanie. Drugie, jemu podobne, jest to: będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”. I znowu: „Wszystko dobre, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”.
Pan uczył nas modlitwy nie tylko słowem, ale i czynem. Modlił się często i gorąco, dając nam przykład do naśladowania. Czytamy bowiem: „Odchodził na miejsce pustynne, aby się modlić” oraz „Wstąpił na górę, aby się modlić i całą noc spędził na modlitwie do Boga”.
Pan modlił się i prosił nie za siebie – jakże miałby błagać o miłosierdzie, będąc sprawiedliwym – ale za nas, grzesznych, jak to sam mówi do Piotra: „Szatan domagał się, aby was przesiać jak pszenicę. Ale Ja prosiłem za tobą, aby nie ustawała wiara twoja”. A zaraz potem za wszystkich modli się do Ojca: „Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas”.
Jakże wielka jest dobroć Boga; jak wielka troska o nasze zbawienie! Nie wystarczyło Mu odkupić nas Krwią swoją, ale jeszcze w modlitwie błaga za nami. Popatrz, czego oczekuje Ten, który modli się za nas: abyśmy stanowili jedno, tak jak Ojciec i Syn stanowią jedno.

Z traktatu św. Cypriana, biskupa i męczennika, O Modlitwie Pańskiej (nr 28-30).