Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXX NIEDZIELA ZWYKŁA Rok A (zielony) Nr 51 (23 października 2005)

Rozważanie

Jak stać się na wieki szczęśliwym?


Jak stać się na wieki szczęśliwym i to w jak najwyższym stopniu? Odwieczna prawda, Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, dokładnie podaje sposób osiągnięcia szczęśliwości wiecznej, gdy naucza: „Jeśli kto chce iść za Mną (tj. do nieba), niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!” (Łk 9, 23). To znaczy: niech powściągnie miłość własną i skłonności swojej grzesznej natury, i gwałt sobie zadając, niech czyni wolę Bożą w każdej chwili, w myślach, pragnieniach, słowach i uczynkach, chociażby to powściąganie samego siebie i czynienie woli Bożej sprawiało mu cierpienie i boleści jak największe. (…)
Święta Katarzyna ze Sieny pielęgnowała przez dłuższy czas, z miłości do Pana Jezusa, pewną starą wdowę, która była chora na raka. (…) Z początku wdowa podziwiała i chwaliła niezwykłe poświęcenie pobożnej Katarzyny, lecz wkrótce zaczęła jej okazywać ogromną niechęć. Ponadto podejrzewała ją o złe intencje i zamiary, potem nawet głośno posądzała i oczerniała wobec osób, które czasem przychodziły ją odwiedzać. A co najsmutniejsze, te zarzuty dotyczyły świętej cnoty czystości. (…) Pomimo tego Katarzyna nie przestawała służyć jej – bez słowa skargi i żalu. Jednakże wieczorami na osobności Katarzyna wylewała przed obrazem ukrzyżowanego Zbawiciela uczucia zbolałego serca (…).
Gdy pewnego razu modliła się w ten sposób, objawił się jej Pan Jezus trzymający w prawej ręce złotą koronę, wysadzoną perłami i drogimi kamieniami, a w lewej ręce zaś cierniową koronę, i rzekł do niej: „Córko moja, powinnaś wiedzieć, że te obie korony masz nosić na sobie w różnych czasach; wybierz sobie jedną z nich, która ci się podoba. Jeżeli w tym życiu weźmiesz sobie do noszenia cierniową koronę, to zachowam ci złotą koronę dla przyszłego życia w wieczności. A jeśli wybierzesz sobie teraz złotą koronę, to po śmierci czeka cię korona cierniowa”. Katarzyna wówczas odpowiedziała: „Panie, już dawno temu wyrzekłam się własnej woli, aby jedynie pełnić Twoją wolę. Nie wypada zatem, abym to ja wybierała. A ponieważ każesz mi mówić, to powiem, że w tym ziemskim życiu pragnę zawsze iść śladami Twojej przenajświętszej Męki. Pragnę z miłości ku Tobie nieść ochotnie wszelkie krzyże, jakie się Tobie spodoba na mnie zesłać”. Wzięła wówczas z ręki Zbawiciela cierniową koronę i włożyła na swoją głowę.
Katarzyna pokrzepiona i umocniona tą łaską powróciła do swojej chorej i jeszcze gorliwiej ją pielęgnowała, chociaż nadal była wystawiona na plotki i podejrzenia. (…) Takie umiłowanie cierpienia Pan Jezus wynagrodził jej już w tym życiu. Chora bowiem (…) poznała swój błąd i odczuła wielki niepokój sumienia. Widzenie, które miała we śnie, dokonało reszty. Widziała bowiem we śnie Katarzynę, jak wchodziła do jej mieszkania cała przyobleczona niebiańskim blaskiem.(…) Nie tylko publicznie odwołała swoje oszczerstwa, niesprawiedliwie rzucane na Katarzynę, lecz ponadto zaczęła rozsławiać jej nadzwyczajną skromność i gorliwość w posługiwaniu.

Na podstawie książki wydanej przez Edycję Świętego Pawła: Błogosławiony Bronisław Markiewicz, Jak stać się na wieki szczęśliwym, Biblioteka Dnia Pańskiego nr 49.