Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY Rok A (biały) Nr 27 (22 maja 2005)

Katecheza

Pamięć o obecności Bożej!

Bóg hojnie udziela miłosierdzia swojego tym wszystkim, którzy (...) starają się pamiętać o Jego obecności. (...) Pamięć o obecności Bożej jest jednym z najdoskonalszych sposobów uświęcenia duszy i odwdzięczenia się Bogu za dobrodziejstwa. (...) Będąc obecny w każdym miejscu wszelkiej przestrzeni, Bóg jest obecny i w każdej rzeczy i w każdym stworzeniu, tak że nie ma takiej małej i nikłej rzeczy, w której Bóg nie byłby obecny cały (...). Oprócz naturalnej obecności Boga istnieje jeszcze obecność Jego nadnaturalna przez łaskę. (...) [Taka] obecność (...) Boga w duszy człowieka sprawia, że człowiek żyje tym Duchem, jakim żyje sam Bóg, gdyż Duch Święty go ożywia, pobudza, upiększa, rządzi nim, tak że wszystkie czynności, słowa i myśli stają się Bogu miłymi i zasługującymi na nagrodę wieczną. (...) Miłość jest (...) tym związkiem - niby łańcuchem - jakim Duch Święty łączy się z nami, a raczej cała Trójca Święta - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty - zakładają w duszy mieszkanie dla siebie. (...) Przez tą dopiero obecność powstaje między Bogiem a duszą niezmiernie serdeczny stosunek, który się staje tym ściślejszy im więcej dusza go sobie uświadamia, czynnie przypominając obecność Bożą. Ćwiczenie się w pamięci na obecność Bożą jest bardzo owocne w skutkach. Kto bowiem uświadamia sobie, że zawsze stoi w obliczu Stwórcy, Odkupiciela i Uświęciciela, nigdy się nie odważy na grzech (...). Ta pamięć oczyszcza duszę od grzechów powszednich, pobudzając do żalu za nie; uświęca nasze myśli, słowa i uczynki; uszlachetnia i udoskonala nasze zmysły i wyobraźnię oraz ułatwia poznanie naszych grzechów i niedoskonałości w celu przebłagania za nie Stwórcy i uniknięcia ich na przyszłość. (...) Pamięć na obecność Bożą jest najlepszym środkiem na zły humor, smutek i przygnębienie, gdyż napełnia duszę wielką, niewymowną radością. (...) Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty z całą swoją potęgą, mądrością, dobrocią i miłosierdziem oraz ze wszystkimi swymi doskonałościami i bogactwami w nas mieszka, a my w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Stajemy się uczestnikami wszystkich dóbr Jego, które On z nieskończonego miłosierdzia swego pragnie na nas jak najobficiej wylać. Byśmy tylko przygotowali siebie do ich godnego przyjęcia. (...) Pamięć na obecność Bożą jest ostoją w niebezpieczeństwach, gdyż powoduje w duszy wielką ufność w miłosierdzie Boże. Jeżeli bowiem Bóg nie tylko jest w nas wewnętrznie, przenikając całą naszą istotę, lecz nadto otacza nas z zewnątrz i ogarnia zewsząd, któż mógłby nam szkodzić, jeżeliby On sam na to nie dał zezwolenia? A jeżeli sam na to zezwolił, winniśmy cierpliwie i ochotnie przyjąć z Jego ręki wszystko, gdyż "[Bóg] z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra" (Rz 8, 28). (...) Wreszcie przypominanie obecności Bożej powoduje czynienie wszystkiego z czystej intencji podobania się Jemu i przez to powiększa nasze zasługi na życie wieczne oraz umożliwia nam zrozumienie - choć w przybliżeniu - szczęśliwości niebieskiej, jaką błogosławieni cieszą się w ustawicznym oglądaniu Pana Boga. ks. M. Sopoćko, O wdzięczności za Miłosierdzie Boże, AZSJM, rps, s. 18-24a.
W pewnej chwili po Komunii Świętej usłyszałam te słowa: "Tyś jest nam mieszkaniem". W tej chwili odczułam w duszy obecność Trójcy Świętej - Ojca, Syna i Ducha Świętego, czułam się świątynią Bożą, czuję, że jestem dzieckiem Ojca; nie umiem wytłumaczyć wszystkiego, ale duch to dobrze rozumie. O Dobroci nieskończona, jak bardzo zniżasz się do nędznego stworzenia. św. Faustyna, Dzienniczek, 451