Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXX NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 50 (24 października 2004)

Liturgia słowa


Świątynia - Dom Boży jest wielkim dobrodziejstwem. Ona przyjmuje nas w swoje progi, gości, daje możliwość spotkania z Gospodarzem. Przychodzimy tu wiele razy, z samego środka zabiegania, trudu, bólu. Znajdujemy schronienie w Obecności Tego, który Jest i kocha. Czy mamy świadomość dobra, jakim jest świątynia? Przecież mogło być inaczej, mogliśmy błąkać się, jak bezdomni i szukać Boga nie wiedząc, w którą stronę iść, by ukoić pełne tęsknoty i lęku serce.

PIERWSZE CZYTANIE

( Syr 35, 12-14. 16-18)
Mędrzec przypomina nam dzisiaj: błaganie biednego przeniknie obłoki. Biednym nie jest ten, kto nie ma pieniędzy, ale ten, kto wie, że jest grzeszny i że stoi wobec Boga nieskończenie czystego i miłującego. Jest bogaty w prawdę, dostrzega w sobie egzystencjalne ubóstwo, wie, że nie dorasta do Bożych wymagań. Ale ta prawda nie pozbawia go nadziei, nie przeraża, lecz motywuje do błagania o pomoc. Przyzywa Miłosierdzia, które ogarnie go i przeniknie.

Czytanie z Księgi Syracydesa


Pan jest Sędzią, który nie ma względu na osoby. Nie będzie miał On względu na osobę przeciw biednemu, owszem, wysłucha prośby pokrzywdzonego. Nie lekceważy błagania sieroty i wdowy, kiedy się skarży. Kto służy Bogu, z upodobaniem będzie przyjęty, a błaganie jego dosięgnie obłoków. Modlitwa biednego przeniknie obłoki i nie ustanie, aż dojdzie do celu. Nie odstąpi, aż wejrzy Najwyższy i ujmie się za sprawiedliwymi, i wyda słuszny wyrok.

PSALM

( Ps 34, 2-3. 17-18. 19 i 23)
Psalm responsoryjny rozwija myśl, którą usłyszeliśmy z ust mędrca Syracydesa. Biedak zawołał i Pan go wysłuchał (...) Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu. Trudno jest skruszyć serce, pozbyć się złudzeń o sobie samym. Wymaga to odwagi i zaufania, bo samemu nie udźwignie się ciężaru własnej słabości. Jedynie Bóg w swojej łaskawości może obronić nas przed własnym sercem. Refren: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał. Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, * Jego chwała będzie zawsze na moich ustach Dusza moja chlubi się Panem, * niech słyszą to pokorni i niech się weselą. Refren. Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym, * by pamięć o nich wymazać z ziemi. Pan słyszy wołających o pomoc * i ratuje ich od wszelkiej udręki Refren. Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, * ocala upadłych na duchu. Pan odkupi dusze sług swoich, * nie zazna kary, kto się doń ucieka Refren.

DRUGIE CZYTANIE

( 2 Tm 4, 6-9. 16-18)
Święty Paweł, stojąc u kresu ziemskiej drogi, podsumowuje swoje życie i z ufnością stwierdza: w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Opuszczony przez wszystkich, wie, że zwyciężył. Wpisał się w długi szereg owych ubogich o skruszonym sercu. Wprawdzie błądził i przeżył wiele upadków, ale zawsze jego serce gorliwie dążyło do prawdy. Czy u kresu, podsumowując swoje życie, będziemy mogli użyć słów św. Pawła?

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza


Najdroższy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i żeby wszystkie narody je posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(2 Kor 5, 19) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą, nam zaś przekazał słowo jednania. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( Łk 18, 9-14)
Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić, lecz tylko jeden z nich spotkał Boga naprawdę. Faryzeusz chlubił się swoim duchowym sukcesem, skoncentrowany na sobie i swoich cnotach nawet nie zauważył, że spotyka się sam ze sobą, jakby przeglądał się w lustrze, i Bóg nie jest mu potrzebny. Celnik przeciwnie, zna swoją małość, niedoskonałość i w tą ubogą przestrzeń zaprasza Boga, by ją wypełnił i przemienił. I Bóg przychodzi, bo modlitwa biednego przenika niebiosa.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: "Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak się w duszy modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika". Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony".