Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XI NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 31 (13 czerwca 2004)

Liturgia słowa


Tajemnica naszej ludzkiej nieprawości jest niepojęta. Dotyka ona egzystencji każdego człowieka. Dzisiejsza niedziela przynosi nam nadzieję. Ostatnim gestem, ostatnim słowem nie jest grzech i zło. Czymś większym jest miłość i przebaczenie. Prośmy o taką miłość, byśmy, podobnie jak Dawid i grzeszna kobieta z Ewangelii, mogli usłyszeć zbawienne dla nas słowa: "Twoje grzechy są odpuszczone".

PIERWSZE CZYTANIE

(2 Sm 12, 1. 7-10. 13)
Historia grzechu króla Dawida może stać się elementem historii każdego z nas. Grzech nie jest tu jednak wydarzeniem centralnym. Najważniejsze jest wyznanie swej nieprawości wobec Pana i autentyczny żal. Wtedy można liczyć na Boże przebaczenie i zbawienie.

Czytanie z Drugiej Księgi Samuela.


Bóg posłał do Dawida proroka Natana. Ten przybył do niego i powiedział: "To mówi Pan, Bóg Izraela: 'Ja namaściłem cię na króla nad Izraelem. Ja uwolniłem cię z mocy Saula. Dałem ci dom twojego pana; a żony twego pana na twoje łono, oddałem ci dom Izraela i Judy, a gdyby i tego było za mało, dodałbym ci jeszcze więcej. Czemu zlekceważyłeś słowo Pana, popełniając to, co złe w Jego oczach? Zabiłeś mieczem Chetytę Uriasza, a jego żonę wziąłeś sobie za małżonkę. Zamordowałeś go mieczem Ammonitów. Dlatego właśnie miecz nie oddali się od domu twojego na wieki, albowiem Mnie zlekceważyłeś, a żonę Uriasza Chetyty wziąłeś sobie za małżonkę'". Dawid rzekł do Natana: "Zgrzeszyłem wobec Pana". Natan odrzekł Dawidowi: "Pan odpuszcza ci też twój grzech, nie umrzesz".

PSALM

(Ps 32, 1-2. 5. 7 i 11)
Psalmista wyraża wielką wdzięczność i radość z powodu odpuszczenia grzechu. Grzech nie tylko jest odpuszczony, lecz jednocześnie zapomniany. Odnowiony i pojednany z Bogiem człowiek nie musi bać się niczego. Z ufnością może iść naprzeciw doświadczeniom życia. Refren: Daruj mi, Panie, winę mego grzechu. Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, * a jego grzech zapomniany. Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, * a w jego duszy nie kryje się podstęp. Refren. Grzech wyznałem Tobie * i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: "Wyznaję mą nieprawość Panu", a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu. Refren. Ty jesteś moją ucieczką, wyrwiesz mnie z ucisku, * otoczysz mnie radością z mego ocalenia. Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi * radośnie śpiewajcie wszyscy prawego serca. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Ga 2, 16. 19-21)
Zbawienie, dla wszystkich, musi być koniecznie zapoczątkowane wiarą w Jezusa. Prawo samo z siebie nie zbawi człowieka. Zanurzenie się w tajemnicy Chrystusa przez sakramenty święte i autentyczna wspólnota życia z Nim prowadzi do zbawienia.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów.


Bracia: Przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako że przez wypełnianie Prawa nikt nie osiągnie usprawiedliwienia. Tymczasem ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. Nie mogę odrzucić łaski danej przez Boga. Jeżeli zaś usprawiedliwienie dokonuje się przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(1 J 4, 10b) Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Bóg pierwszy nas umiłował i posłał swojego Syna jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Łk 7, 36 - 8, 3)
Gdzie jest przyczyna, dla której Jezus powiedział do jawnogrzesznicy: "Twoje grzechy są odpuszczone"? Znajduje się ona w samej grzesznej kobiecie. Nie wypowiedziała żadnego słowa. Przemówiła jednak całą swoją osobą. Była to mowa kochającego i zbolałego serca. To miłość łamie wszystkie przeszkody, przezwycięża uprzedzenia i zabija grzech, prowadząc do zjednoczenia z Bogiem.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: "Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą". Na to Jezus rzekł do niego: "Szymonie, muszę ci coś powiedzieć". On rzekł: "Powiedz, Nauczycielu". "Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?" Szymon odpowiedział: "Sądzę, że ten, któremu więcej darował". On mu rzekł: "Słusznie osądziłeś". Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: "Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje". Do niej zaś rzekł: "Twoje grzechy są odpuszczone". Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: "Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?" On zaś rzekł do kobiety: "Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju". Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.