Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

UROCZYSTOŚĆ NMP KRÓLOWEJ POLSKI Rok C (biały) Nr 24 (3 maja 2004)

Katecheza

Królowa Korony Polskiej

Trzeba nam cnoty, trzeba życia duchowego, aby pomóc Ojczyźnie. Dziś rozumiemy coraz lepiej, że głównym naszym zadaniem jest doskonalenie duszy, doskonalenie narodu, uświęcenie. Przez nasze doskonalenie się, doskonalenie narodu - zmierzamy do odrodzenia. W życiu naszego narodu wiara ujawnia się trojako: w przywiązaniu do następcy św. Piotra, w miłości do Maryi, którą po nieszczęśliwym panowaniu Jana Kazimierza cały lud czci jako Królową Polski, w niewzruszonej nadziei, że Bóg przez cierpienia i strapienia prowadzi nas do odbudowy Polski, do Królestwa wiecznej szczęśliwości. Gdybyśmy nie mieli wiary, gdyby nadzieja nie żyła w naszych sercach, to musielibyśmy ugiąć się pod ciężarem teraźniejszego krzyża. To zawdzięczamy świętej wierze katolickiej, że stoimy mocno - mimo prześladowań, cierpień, strapień i ucisków. Rozbiór Polski rzucił jaskrawe światło na stan całego kraju. Zrozumiano, że potrzebuje on konstytucji opartej na zasadach dobrze zrozumianej wolności, aby uratować się od zguby. Naród polski zabrał się do tej sprawy z siłą i poświęceniem niezrównanym. Wszystkie stany wzięły udział w Zgromadzeniu Narodowym, które wypracowało program Konstytucji tak wielkiej, tak wolnej, tak pięknej, że żaden naród nie sformułował nigdy czegoś równie wspaniałego. W porywającym uniesieniu zrzekli się wszyscy - wielcy i mali - swych praw, przywilejów i korzyści osobistych, by wszystko, bez zastrzeżeń, składać na ołtarzu Ojczyzny. Czyste i wonne powietrze pięknego poranka 3 Maja drgnęło brzemieniem tych czarujących słów z ust tysięcy ludzi w całym kraju: wolność, równość, braterstwo. Niestety, jakkolwiek świetnie była ułożona ta Konstytucja - przyszła ona zbyt późno i nie mogła ocalić Polski, bez ratunku spadającej w przepaść. Polska musi robić nadludzkie wysiłki, by się oswobodzić z więzów, które tak długo pozbawiały ją możności ruchu, musi dać się poznać, gdyż o niej prawie zapomniano. (...) Wolni, jesteśmy wreszcie wolni! Krew naszych męczenników, która użyźniała polską ziemię, która uczyniła z niej - jak mi się wyrazić godzi - olbrzymie Koloseum, wzruszyła Serce Boga i ściągnęła na naszą biedną ziemię Jego błogosławieństwo. Wysłuchał Najwyższy próśb błogosławionej Dziewicy, która bez względu na zmiany polityczne nie przestała nigdy być wzywana przez nasz naród jako Królowa Korony Polskiej. Ona przez ten właśnie tytuł Królowej dała wobec całego świata głośne świadectwo o jedności Polski - mimo podziałów. Ona to podjęła na nowo berło, które niesprawiedliwość ludzka chciała Jej wydrzeć, i z miłością nastawiała ucha na głosy, wznoszące się ku Niej ze wszystkich stron i zakątków Polski: na cały ten chór głosów, które zjednoczone jednym uczuciem powtarzają: Królowo Korony Polskiej, módl się za nami! O, tak, módl się za nami, Królowo, gdyż bardzo nam tego potrzeba! Jesteśmy wolni wprawdzie, ale czy już ocaleni, czy niedola przestała nas ścigać? Jesteśmy wielkim krajem, krajem, który ma przeszłość chwalebną i olbrzymie zasługi, krajem, który - jestem tego pewna - czeka przyszłość świetlana. Jesteśmy krajem, który się kocha, który musi się kochać - byle się go tylko poznało. Wyzwolonej Polsce racz pobłogosławić, Panie! Przyszłość - to praca dla Polski naszej, dla której dziś wszyscy z całym poświęceniem pracować są zobowiązani. Więc z Bogiem do pracy - dla Boga, dla Kościoła świętego, dla Ojczyzny naszej ukochanej. Do pracy! Jesteś nieśmiertelna, moja Polsko, gdyż żyjesz w sercach twych dzieci. Na podstawie książki:

Św. Urszula Ledóchowska, Świętość jest czymś tak prostym, Edycja Świętego Pawła, 2004.

Jasnogórska Panno...

Modlitwa

Jasnogórska Panno - Hetmanko Polaków, Ty nas ratujesz, ochraniasz i bronisz – Polska przedmurzem Twym na wieków szlaku - Matko od Polski nie cofnij swej dłoni. Jasnogórska Panno nadziei słonecznej prowadź lud Boży (...) Zapewnij przyszłość od wrogów bezpieczną wolność Kościoła i w Polsce i w świecie.

Józef Biela