Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU Rok C (fioletowy) Nr 12 (14 marca 2004)

Katecheza

ZBAWIENIE PRZYSZŁO PRZEZ KRZYŻ [3]

Nieomal każdy początek jest przeżyciem cudownym, pełnym entuzjazmu, ekscytuje nowością, otwiera nieznane dotychczas horyzonty. Wiemy jednak, że nic tak naprawdę nie trwa w tym życiu wiecznie. Stąd więc to, co nowe, szybko staje się zwyczajne czy nawet uciążliwe. Oczekujemy wówczas kolejnych nowości, kolejnych cudownych przeżyć. Inaczej jest z wiarą. Jeżeli jest ona właściwie przeżywana, to zawsze jest niekończącą się przygodą, ciągle fascynującą i pełną nowości. Służyć ma temu modlitwa i medytacja, które są strażnikami zarówno trwałości, jak i wciąż na nowo rodzącego się zachwycenia wiarą. Powołanie Mojżesza było kluczowym momentem w jego życiu oraz w życiu jego narodu. Został powołany przez Boga, który zapewnił go o stałej opiece i swoim obfitym błogosławieństwie. Nie uchroniło to jednak ludu Mojżesza od chwil niewdzięczności i buntu. Pismo Święte przekazuje ostre słowa krytyki pod adresem Mojżesza ze strony jego rodaków. Zresztą także on sam przeżywał chwile wątpliwości, a nawet gniewu, i nie było mu dane wejść do ziemi obiecanej. To, że Bóg nas kocha, nie musi wcale oznaczać, że oddali od nas każde cierpienie i niepowodzenie. Podobnie jak mieszkańcy Koryntu, my również pragniemy poczucia bezpieczeństwa, pewności i opieki ze strony Boga. Słyszymy bowiem, że jest On Bogiem potężnym, pełnym miłości i miłosierdzia. Jesteśmy Mu za to bardzo wdzięczni, ale nie możemy zapominać, że Boże miłosierdzie i cierpliwość to nie jest nieograniczona tolerancja w stosunku do tego, co czynimy. Bóg jest wymagający, co przypomina Apostoł Paweł: "Wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni (…), wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy", ale "w większości z nich nie upodobał sobie Bóg". Bóg nie pozwala z siebie szydzić. Samozadowolenie, niekontrolowane i nadmierne korzystanie z przyjemności może łatwo prowadzić do utraty wewnętrznej kontroli, obojętności i zejścia na drogę zła i grzechu. Zdarzyć się może, że w momencie czyjejś choroby, niepowodzenia lub nieszczęścia, które go spotyka, po wstępnym szoku i gestach solidarności, próbujemy oddalić się od tego człowieka, nie myśleć o jego cierpieniu. Czytania dzisiejszej niedzieli apelują o potrzebę uwewnętrznienia wszystkiego, co spotyka nas, naszych bliskich lub innych. Wszystko bowiem jest okazją do nawrócenia i pokuty daną nam przez Boga. Modlimy się o łaskę wytrwania. Prosimy Boga, aby dał nam siłę pokonania pojawiających się trudności i mądrość dobrego przeżycia każdego dnia życia. Dlatego pytamy siebie dzisiaj: Czego wymaga ode mnie Pan? Co muszę zmienić w swoim życiu? Jakiej reformy najbardziej potrzebuje moje życie duchowe, aby było ciągle młode i mogło się nadal rozwijać? Bóg nie tylko oczekuje tego ode mnie, ale również pomaga mi to osiągnąć. Jest bowiem Bogiem i wymagającym, i pełnym miłości miłosiernej.

o. Zdzisław Kijas - franciszkanin

 

Akty strzeliste do Najświętszej Duszy Chrystusa Pana sługi Bożej Matki Pauli Zofii Tajber

Najświętsza Duszo Chrystusowa, żyj we mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, króluj we mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, darem miłości Bożej obdarz mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, mądrością swoją napełnij mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, wszechmocą swoją oczyść mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, z pęt grzechowych uwolnij mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, dzielnością swoją pobudzaj mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, sprawiedliwością swoją jaśniej we mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, czystością swoją ozdób mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, w pokorze swojej utrzymuj mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, cichością swoją napełnij mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, świątynią swoją uczyń mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, w przyjaźni swojej zjednocz mnie. Najświętsza Duszo Chrystusowa, szczęśliwą śmiercią obdarz mnie.