Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 48 (5 października 2003)

Wprowadzenie do liturgii

Dzień Pański

WIERNOŚĆ BOŻYM ZAMYSŁOM

"Na początku tak nie było" - mówi Chrystus, jakby z nostalgią za pierwotnym, nieskażonym porządkiem. Nie było listów rozwodowych ani roztrząsań, czy już można opuścić żonę, czy też jeszcze poczekać na lepsze dowody niewierności. "Tak nie było", bo przecież Bóg stworzył mężczyznę i niewiastę jako przeznaczonych do jedności. Do tego, by opuścili ojca i matkę i oboje byli jednym ciałem. I może właśnie w tym "jednym ciele" tkwi problem. W tym, że tak łatwo dziś być jednym ciałem, a tak trudno dojrzeć w tym odwieczny zamysł Boga. A jeszcze trudniej zaakceptować ze wszystkimi jego konsekwencjami. Jeśli dwoje ludzi podejmuje wolną i świadomą decyzję, że chcą się połączyć w małżeństwie - bo kochają się i nie chcą bez siebie żyć, to nie jest to bynajmniej szczęśliwe zakończenie. Jest to "rozpoczęcie biegu z przeszkodami…". Trzeba uświadomić sobie, że Bóg łączy małżonków. A Bóg może łączyć tylko na wieki, bo sam jest wieczny. I wieczna staje się miłość, w której On się uobecni. Im wcześniej zacznie się uobecniać już w decyzjach, które wiodą narzeczonych do ołtarza - tym pewniej można będzie powiedzieć: "(…) i że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Boże Wszechmogący (…)". Pomoże na pewno.

ks. Bogdan Kicinger

"Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!" (Mk 10, 9)