Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

5 NIEDZIELA WIELKANOCY Rok C (biały) Nr 26 (19 maja 2019)

Katecheza


Objawienia w Gietrzwałdzie

Kampania maryjna przeciwko Prusakom (a raczej obrona katolików przed Prusakami) odnotowuje (…) epizod, który (…) miał miejsce w bardzo katolickiej Polsce, ściśniętej pomiędzy Prusakami (luteranami) a Rosjanami (prawosławnymi), gdzie jedni i drudzy próbowali zlikwidować związek katolicyzm = tożsamość narodowa nieprzejednanego narodu.

    Ponadto Prusacy w zajętej przez siebie części Polski z wielkim zaangażowaniem wcielali w życie kulturkampf oraz narzucony administracyjnie antypapizm, jaki od kilku lat starali się wprowadzić w całych Niemczech.
    W Polsce, dokładnie w Gietrzwałdzie, od 27 czerwca do 16 września 1877 roku Matka Boska objawiła się sto sześćdziesiąt sześć razy dwom dziewczynkom, Justynie Szafrańskiej (trzynastolatce) i Barbarze Samulowskiej (dwunastolatce). Maryja mówiła do nich po polsku, czyli w języku, którego używanie w czasach polityki przymusowej germanizacji było surowo zabronione przez władze okupacyjne (protesty przyniosły aresztowania kapłanów, a nawet prymasa Polski Mieczysława Ledóchowskiego).
    Matka Boska, która pojawiła się na szczycie klonu stojącego obok kościoła parafialnego, przepowiedziała koniec prześladowań antykatolickich, co rzeczywiście w niedługim czasie nastąpiło (w roku 1882 Niemcy i Stolica Apostolska podpisały zawieszenie broni). 8 września Maryja pobłogosławiła pobliską fontannę, której woda stała się cudotwórcza.
    Matkę Boską widziały również dwie kobiety, obie o tym samym imieniu, Elżbieta Wieczorek (dwudziestotrzyletnia) i Elżbieta Bilitewska (czterdziestopięcioletnia). Naturalnie w krótkim czasie ruch pielgrzymkowy do tego miejsca stał się trudny do opanowania i na próżno Prusacy starali się go ograniczyć, wprowadzając surowe grzywny, a nawet aresztując proboszcza i izolując „widzące”.
    Zaledwie po dwóch latach od objawień liczba pątników sięgnęła siedemdziesięciu tysięcy. Pielgrzymi przybywali do tej wioski na północy Polski nawet z Rosji i Litwy – pomimo trudności w podróży i niełatwego dojazdu. Sto lat później Kościół uznał te objawienia. Obie „widzące” zostały szarytkami (zgromadzenie religijne, które pomagało chorym; jedyne, którego Prusacy nie zlikwidowali). Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny Elżbiety Samulowskiej, która została misjonarką. (...)
    Płacz Maryi nie ogranicza się do jednej epoki czy jednego miejsca. Wszędzie, gdzie oddaje się cześć Matce Boskiej, Ona daje jakiś znak swojej troski.

 

Rino Cammilleri,
Łzy z nieba.
Co chce nam powiedzieć Maryja?
,
Edycja Świętego Pawła,
Częstochowa 2014.