Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

4 NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 6 (3 lutego 2019)

Katecheza

Pieśń ocalenia

Historia Agnieszki jest pieśnią ocalenia. Ta delikatna, ciepła kobieta – z twarzy której bije pokój, a głos zarówno koi, jak i dodaje energii – pokazuje, że prawdziwa siła i waleczność kobiety ma swoje źródło w Bogu.
„Mój tata był aktywnym alkoholikiem, więc mama, żeby nas ratować, opuściła go i mieszkałyśmy we dwie. Obrazy z mojego dzieciństwa nadal są w mojej głowie. Miały bardzo duży wpływ na późniejsze moje funkcjonowanie.
Agnieszka od wczesnej młodości kochała muzykę. Ale jej marzenia legły w gruzach. „Miałam jasno sprecyzowane plany na życie związane z muzyką, ze śpiewaniem – opowiada. – Kiedy byłam na studiach, zaczęłam je bardzo konkretnie realizować. Wymarzona szkoła, wymarzony nauczyciel i… niepokojący szmer w głosie – w klasycznym śpiewie niedopuszczalny. Po serii badań otrzymałam diagnozę lekarską. To był koniec. Życie zaczęło mi się rozsypywać. Na szczęście wokół mnie byli dobrzy ludzie i dobrzy kapłani”.
Agnieszka musiała zrezygnować z nauki śpiewu i zacząć walkę o samą siebie. Wstąpiła do wspólnoty i przyjęła kierownictwo duchowe. W tym trudnym dla niej momencie zupełnie nieoczekiwanie otrzymała propozycję pracy…
Nie tylko praca stała się dla Agnieszki drogą do ocalenia. Uzdrawiające było dla niej również poznanie swojego przyszłego męża i jego rodziny. Dzięki nim doświadczyła wiele ciepła i miłości. Wydawało się, że dziewczyna podnosi się, a wszystko zdaje się iść ku lepszemu, jednak w jej życiu pojawił się kolejny kryzys.
„Problem wrócił, kiedy zaczęły przychodzić na świat nasze dzieci – kontynuuje Agnieszka. – Dzieci bardzo nam chorowały. Tarzałam się po ziemi z poczuciem winy, że wszystko robię nie tak, że nie potrafię być matką, że nie umiem mężowi ani dzieciom zapewnić ciepła rodzinnego”.
Agnieszka po raz kolejny rozpoczęła pracę nad sobą… „Zaczęłam pisać psalmy, bo w nich zawarta jest cała gama uczuć. Muzykę do tekstów pisałam wtedy dla siebie, do szuflady, bez planów”.
Później Agnieszka zaczęła koncertować. Mimo że zalecenie lekarskie się nie zmieniło, z jej głosem nic się nie działo, wręcz przeciwnie, nabierał blasku i barwy, której wcześniej nie miał.
A następnie nagrała płytę. „Opowiada o tym, jak byłam na dnie, jak z tęsknotą czekałam na Pana, który mnie wyzwolił. Na koncertach mówię, że moje życie jest dowodem na istnienie Boga i dowodem, że On jako osoba jest obecny w życiu każdego człowieka, jeśli ten tylko Mu na to pozwoli.

Dorota M. Bielawska
Dzielne kobiety
Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2018