Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

4 NIEDZIELA ZWYKŁA Rok C (zielony) Nr 6 (3 lutego 2019)

Liturgia słowa

Jezus Chrystus nie otrzymał od Ojca zapewnienia obrony wśród niebezpieczeństw życia, jakie usłyszał przy swym powołaniu prorok Jeremiasz. Swemu Synowi Bóg nie obiecywał tyle, ile swemu ludzkiemu posłańcowi. Nie znaczy to, że Go nie kochał, nie przeżył męki swego Syna. Miłość oznacza wierne trwanie przy kimś, a nie chronienie go od cierpienia, jak uczy nas św. Paweł Apostoł.

PIERWSZE CZYTANIE  (Jr 1, 4-5. 17-19)

Prorok Jeremiasz otrzymał bardzo trudne powołanie, musiał bowiem swym rodakom przekazać zapowiedź nieuchronnej katastrofy. Bał się tego zadania i wielokrotnie załamywał się pod jego ciężarem. Dlatego przy posłaniu go z tym przesłaniem, Bóg zapewnia, iż będzie go bronił i da mu siłę. Nie uwalnia go od kłopotów, cierpień i niebezpieczeństw, ale pomaga przejść trudną drogę.

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Za panowania Jozjasza Pan skierował do mnie następujące słowo: «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię.
Ty zaś przepasz biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.
A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem ze spiżu przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi.
Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 71,1-2. 3-4a.5-6ab.15ab i 17)
Każda istota żywa odczuwa potrzebę bezpieczeństwa jako jedną z najbardziej podstawowych. Modlitwa o to, by Bóg uchronił nas od zagrożeń i niebezpieczeństw, jest czymś naturalnym. Nie może ona stać się jednak ukrytym ale rzeczywistym wyborem konformizmu i usprawiedliwieniem naszego tchórzostwa. Prośba o zachowanie od dotykającego nas cierpienia musi iść w parze z prośbą o dzielność w momencie próby.

Refren: Będę wysławiał pomoc Twoją, Panie.

W Tobie, Panie, ucieczka moja, *
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości, *
nakłoń ku mnie ucho i ześlij ocalenie.   


Bądź dla mnie skałą schronienia *
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą. *
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.   


Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, *
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin, *
od łona matki moim opiekunem.  


Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość *
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości *
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.  

DRUGIE CZYTANIE (1 Kor 12, 31 – 13, 13)
Poza miłością jest banał i miałkość, które nie są w stanie nadać życiu wartości i smaku. Nie ma dla człowieka alternatywy dla miłości, która pozwoliłaby zachować ludzką godność, sens prawdziwie ludzkiego życia. Miłość jest więc koniecznością, nie luksusem czy heroizmem. Miłość jest dla każdego człowieka, nie dla wyjątkowych szczęściarzy. Ale miłość to nie tylko związek dwojga ludzi.

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia:
Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Por. Łk 4, 18)
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 4, 21-30)
Gdy lekarz idzie do przychodni, poradni szpitalnej czy na szpitalny oddział ratunkowy jest jednym z pacjentów. Może bardziej niespokojnym, bo wie lub domyśla się, w jakim może być niebezpieczeństwie. Wobec zła świata Jezus Chrystus nie jest takim chorym lekarzem. Gdy mówi o zbawieniu, czyni to nie jak jeden z potrzebujących go, ale jako Zbawiciel. Uwierzyć w Chrystusa można dopiero wtedy, gdy zobaczy się w Nim nie tylko brata w człowieczeństwie, ale Boga Prawdziwego.

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:
«Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?».
Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».
I dodał: «Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».
Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.
Oto słowo Pańskie.