Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

3 NIEDZIELA ZWYKŁA, 65 Światowy Dzień Trędowatych Rok C (zielony) Nr 5 (27 stycznia 2019)

Katecheza

Święty Tomasz z Akwinu,
kapłan i Doktor Kościoła
(1225-1274)

Doctor communis, doctor angelicum, mistrz sztuki myślenia. To tylko niektóre tytuły nadane św. Tomaszowi z Akwinu – geniuszowi w zakresie teologii i filozofii. Jego poglądy stały się wzorem chrześcijańskiej nauki i są zalecane przez Sobór Watykański II. Jednocześnie ten wielki myśliciel jest przykładem pokory, cichości i czystości.
Tomasz urodził się w pobliżu Monte Cassino. Jego rodzice, pochodzący z bogatej i wpływowej rodziny szlacheckiej, posłali go tam, aby od dzieciństwa wzrastał w mądrości. Naukę kontynuował w Neapolu. Tam poznał duchowe dziedzictwo tych, którzy stali się jego mistrzami do końca życia: św. Dominika i Arystotelesa.

Ryk niemego wołu
Niełatwe były początki drogi powołania Tomasza. Rodzice zgadzali się na wybór stanu duchownego, lecz nie w żebraczym zakonie. Bracia natomiast, chcąc wpłynąć na zmianę wyboru życiowej drogi, przez dwa lata trzymali Tomasza w wieży, a nawet podesłali mu piękną nierządnicę. Święty mężnie zniósł te wszystkie próby i upokorzenia, by w końcu móc w pełni uczestniczyć w życiu zakonnym.
Zakon docenił wyjątkowe zdolności Tomasza, dzięki czemu studiował w Paryżu – ówczesnym największym ośrodku intelektualnym na świecie. Tam zapoznał się ze św. Albertem Wielkim (także doktorem Kościoła), z którym złączyła go przyjaźń. Ten wielki uczony wcześnie odkrył przenikliwość umysłu Tomasza. Jedną z seminaryjnych prac ocenił, odnosząc się do określenia nadanego Akwinacie przez kolegów, jako doskonałą i będącą zapowiedzią, że ryk tego „niemego wołu” wypełni cały świat.
Tomasz żył według zasady disce et doce („ucz się i nauczaj”). Nauczał, nie przestając zarazem pogłębiania wiedzy. Wykładał w Paryżu, Kolonii, Rzymie i Neapolu. Sale wykładowe nie mogły pomieścić słuchaczy. Brał on także udział w dysputach naukowych. Nieśmiertelną sławę przyniosły mu dzieła: komentarze do Biblii i pism Arystotelesa, a przede wszystkim Summa teologiczna i Summa przeciwko poganom. U schyłku życia, a więc nie mając 50 lat, uznał, że cały jego dorobek jest niczym słoma. Zmarł w drodze na Sobór w Lyonie.

Arystoteles ochrzczony
Tomasz umiejętnie wykorzystał dziedzictwo wielkiego filozofa starożytnej Grecji. Uznał, że pomiędzy wiarą a rozumem zachodzi naturalna zgodność, ponieważ mają one wspólne źródło – Boga, i są one sobie wzajemne potrzebne. Wiarę wzbogaca Pismo Święte, a filozofia Arystotelesa daje możliwość poznania prawdy rozumem.
Oryginalną myślą Tomasza było przekonanie, że Boga można poznać za pomocą rozumu. Wiara natomiast pozwala wniknąć w Jego tajemnicę, jak jedność Trójcy czy Wcielenie. Na założeniach Arystotelesa zbudował on pięć dowodów na istnienie Boga. Przyjmuje on, że szereg przyczyn nie może iść w nieskończoność, lecz musi być pierwsze źródło („Pierwszy Poruszyciel”), od którego wszystko bierze początek, np. ruch. W ten sposób filozofia spełniała swoją rolę wobec teologii.

Przed tak wielkim Sakramentem
Opatrzność sprawiła, że Tomasz przebywał w Orvieto, gdy Urban IV ustanowił święto Bożego Ciała po cudzie w Bolsenie (1263). Papież zwrócił się do niego, aby ułożył hymny na cześć Najświętszego Sakramentu. Przebija z nich nie tylko głębia teologicznej myśli, ale także poetyckie piękno. Do dziś słowami św. Tomasza z Akwinu sławimy „tajemnicę Ciała i Najdroższej Krwi”, śpiewając: „Zbliżam się w pokorze” czy „Przed tak wielkim Sakramentem”.

ks. Mariusz Szmajdziński