Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO Rok C (biały) Nr 3 (13 stycznia 2019)

Katecheza

Czy w niebie można się nudzić?

Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, w serce człowieka nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2, 9).
Doświadczenia duchowe trudno wyrazić ludzkim językiem, który nie dość, że ma kłopoty ze znalezieniem odpowiednich słów, to jeszcze ten język często plącze się w ustach i bełkocze. To owoc tego, że jesteśmy zanurzeni w czasie i kształtujemy swój obraz tamtego świata na podobieństwo tego, co widzimy tu, w przemijającym świecie.
Na przykład obrazy uczty niebiańskiej i chwały Bożej są tylko przenośnią, bo muszą w języku symboli wyrazić to, czego inaczej nie da się powiedzieć. Chyba najistotniejsze dla nas, ludzi (znających jedynie istnienie w czasie i ziemskiej przestrzeni oraz związane z tym znużenie), jest to, w jaki sposób niebo może być ciekawe i to w wieczności. Najpiękniejszy nawet krajobraz, najbardziej wyczekiwana gra lub najtrudniejsza do dostania zabawka (także ta zabawka dla dorosłych, co ceną przewyższa zabawki dziecięce) z czasem się znuży i zaczniemy szukać czegoś innego. Najciekawsza impreza nie może trwać zbyt długo, bo przestanie być ciekawa, a w miejsce radości wejdzie znużenie.
Ograniczeni tym, przekładamy często te nasze doświadczenia na rzeczywistość nieba. Trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób Bóg może wypełnić wszystko i wystarczyć aż po wieczność. Pozostaje nam jedynie uwierzyć temu, o czym zaświadcza św. Paweł oraz tylu innych świętych wraz z nim, że Bóg jest szalenie interesujący, że niebo jest ciągłym zaskoczeniem wspólnoty i miłości, że nie ma tam okazji na nudę, choćby bardzo chciało się ją znaleźć.
Niejako na przeciwległym biegunie nieba jest piekło. Osamotniony w swej pysze każdy z demonów, na czele z Szatanem, a z nimi także wszystkie dusze, które odpadły od Boga, straszliwie się nudzą. Nie tylko nienawidzą, nie tylko męczą się swoją brzydotą, ale mają świadomość braku wzajemnej miłości i odrzucenia kochającego Boga. Skoncentrowani na sobie – choć przecież jak wszystko, co stworzone, ograniczeni w swoich możliwościach – nie mogą aż po wieczność odkrywać siebie i sobą się zachwycać, bo przecież nawet nie ma czym. Znają swoją przeszłość, swój los, patrzą na siebie i w tej wieczności nudzą się okropnie! Ciągle ta sama gra i ciągle ten sam „level” – ja, ja i jeszcze raz ja!
Dziwne, że wiele z powszechnie krążących dowcipów przedstawia tę sytuację odwrotnie: Piekło prezentują jako miejsce ciekawych imprez, a niebo jako powagę wiejącą nudą i studzącą wszelkie zainteresowanie. Może to jeden z tych podstępnych forteli mających ukryć to, co najgroźniejsze w wieczności potępionych – zaraz po odrzuceniu Boga – diabelne znudzenie? Święty Ambroży z Mediolanu, komentując List do Filipian, napisał o tym, że w niebie nie ma miejsca na znużenie, takie słowa: „Radości świata wiodą do wiecznego smutku; te zaś, które zgodne są z wolą Bożą, prowadzą do nieprzemijalnych, wiekuistych radości”.
Bóg wypełnia nam czas wraz ze swoimi świętymi do tego stopnia, że niebo jest takim miejscem, w którym nie można się nudzić. Po prostu nie ma kiedy!

Fragment książki:
ks. Łukasz Laskowski,
Co wiemy o niebie?
Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2016.