Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

UROCZYSTOŚĆ NMP CZĘSTOCHOWSKIEJ Rok B (biały) Nr 43 (26 sierpnia 2018)

Katecheza

 Wielka tajemnica wiary (cz. 2)

„Eucharystia jest ofiarą dziękczynienia składaną Ojcu; uwielbieniem, przez które Kościół wyraża Bogu swoją wdzięczność za wszystkie Jego dobrodziejstwa, za wszystko, czego On dokonał przez stworzenie, odkupienie i uświęcenie” (KKK 1360). 
Catalina Rivas, pouczona przez Jezusa, apeluje, byśmy przychodzili na Eucharystię z gotowością przebaczenia swoim winowajcom. Chrystus prosił o to, by nie nosić w sercu złości i urazy wobec innych. Jeśli wyzbywamy się żalu do bliźnich, Pan prawdziwie obdarza nas swoim pokojem.
Kiedy ksiądz przyjmował Komunię św., Maryja zachęcała: „To jest chwila modlitwy za celebransa i kapłanów, którzy mu towarzyszą. Powtarzaj (…): Panie, błogosław im, uświęć ich, pomagaj im, oczyść ich, kochaj ich, strzeż ich, podtrzymuj ich Twoją Miłością”. Potem, kiedy Komunię św. przyjmowała osoba świecka, która wyspowiadała się przed samą Mszą św., mistyczka zobaczyła, jak przeniknęło ją jasne, złociste światło. Pan Jezus tłumaczył: „Tak jest wtedy, kiedy raduję się, obejmując duszę, która przychodzi, aby przyjąć Mnie z czystym sercem”.
 
Żebrak Miłości
Później Jezus podpowiedział mistyczce, jak powinniśmy się modlić po przyjęciu Komunii św. Skarżył się, że w takim momencie ludzie zasypują Go zazwyczaj samymi prośbami. Prosił o odrobinę miłości i dziękczynienia, o docenienie tego, co zrobił dla naszego zbawienia. „Pamiętaj, że w tej wzniosłej dla duszy godzinie jestem Żebrakiem Miłości” – przypominał Catalinie Chrystus. 
Następnie Matka Boża zwróciła uwagę na wartość błogosławieństwa kończącego Eucharystię. Prosiła o poprawne wykonanie znaku krzyża, z szacunkiem „jakby to było ostatni raz w twoim życiu”. Potem Pan Jezus pouczył mistyczkę o jeszcze jednej ważnej sprawie: „Nie wychodźcie zaraz po zakończeniu Mszy św. Pozostańcie przez chwilę w Moim towarzystwie. Cieszcie się nim i pozwólcie Mi radować się waszym”.
 
Bóg z nami
Wizjonerka zapytała Jezusa, przez ile czasu pozostaje obecny w naszej duszy. Odparł, że jest z nami tak długo, jak długo o Nim pamiętamy. Prosił, byśmy mówili do Niego przez cały dzień. Zapewniał, że zawsze nas słucha i ciągle nam towarzyszy. Zapraszał też, byśmy odwiedzali Go obecnego w tabernakulum. Chrystus chce, abyśmy przy Nim trwali, opowiadając Mu o naszym życiu, o tym, co nas cieszy i martwi. „Ileż łask traci człowiek, gdy nie daje Mi miejsca w swoim życiu!”‒ mówił Jezus. Skarżył się na tych, którzy uczestniczą we Mszy św. z powodu nawyku, z rutyną, bez zdumienia nad Jego łaskawością, bez gorliwości. Prosił, by ci, którzy przyjmują Go prawie codziennie, którzy się modlą, podejmowali też trud przemiany życia. 
„Łaski, które otrzymujemy w Eucharystii, powinny przynosić owoc nawrócenia i miłości do naszych bliźnich. My, świeccy, mamy bardzo ważną rolę do spełnienia w naszym Kościele. Nie wolno nam milczeć. Pan posłał nas, wszystkich ochrzczonych, abyśmy szli i głosili Dobrą Nowinę (…). Powinniśmy być przedłużeniem rąk naszych kapłanów, aby iść tam, gdzie oni nie potrafią dotrzeć. Ale do tego, aby mieć odwagę, powinniśmy przyjmować Jezusa, żyć z Jezusem, karmić się Jezusem” – podsumowuje mistyczka.
 
Agnieszka Wawryniuk