Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

17 NIEDZIELA ZWYKŁA Rok B (zielony) Nr 38 (29 lipca 2018)

Wprowadzenie do liturgii

 Troska i jej pozór

Władcy wszystkich kontynentów i epok robili sporo, aby zapewnić sobie posłuch i sympatię u poddanych. Czasem był to „kij”, a czasem „marchewka”. 
Tą marchewką miały być zapewnione ludowi pewne oczekiwane, podstawowe dobra. I tak „marchewką” ze strony starożytnych cesarzy rzymskich wobec ludu były organizowane igrzyska oraz rozdawanie chleba. Ludzie nasycali więc żołądki, mieli zapewnioną rozrywkę i chwalili, a nawet uwielbiali swojego cesarza. Stąd powstało powiedzenie „chleba i igrzysk” – tego przecież zawsze lud chce i zawsze jest wdzięczny za to swojemu władcy. Ludzie, otrzymując „chleb i igrzyska”, mieli wrażenie – i tylko wrażenie – że boski cesarz się o nich troszczy, bo daje im chleb za darmo. Dziś też jest takie określenie: kiełbasa wyborcza, czyli zapewnianie pewnych dóbr, aby mieć poparcie i przychylność przy najbliższych wyborach. Rozmnożenie chleba zapewne mogłoby być interpretowane przez dzisiejszego człowieka podobnie: Jezus dokonuje spektakularnego cudu, aby zapewnić sobie szacunek, a nawet uwielbienie. Jednak wszystko wskazuje, że jest tu „drobna” różnica. Tam był pozór troski, tu jest troska autentyczna, tam było kupowanie sobie poparcia i zwolenników, tu jest raczej zapowiedź całkowitej ofiary z siebie – w Eucharystii. Jakie to szczęście, że Jezus nie chciał być w żadnym sensie „politykiem” lub „populistą”, lecz Zbawicielem ludzi! Jakie to szczęście być nakarmionym chlebem, który jest nam od Chrystusa dany z czystej miłości, bez żadnej domieszki naszych, ludzkich, tanich pobudek. Jak to dobrze, że Jezus nie daje nam pozorów troski, lecz troskę autentyczną, sięgającą najgłębszych potrzeb i najdalszej perspektywy – życia wiecznego!
 
ks. Adam Rybicki