Wprowadzenie    Liturgia słowa    Katecheza    Rozważanie

PONIEDZIAŁEK W OKTAWIE WIELKANOCY Rok B (biały) Nr 19 (2 kwietnia 2018)

Wprowadzenie do liturgii

Ludzie narzekają, że zanika śmigus-dyngus, i z rozrzewnieniem wspominają, jak to ganiało się z wiadrami dziewczyny po wsi i było bardzo wesoło. Jednak ta tradycja nie zrodziła się w pustce, lecz na gruncie zupełnie innej, o wiele głębszej radości.
To, że zanika tradycja radości polewania wodą, spowodowane jest tym, że wysycha w ludziach źródło: a jest nim radość ze zmartwychwstania Chrystusa. Być może znów jesteśmy jak dzisiejsze ewangeliczne niewiasty, które, słysząc od anioła nowinę (ale jeszcze przed spotkaniem z Jezusem), biegną „z radością i wielką bojaźnią” (a może i niedowierzaniem), czyli – inaczej mówiąc – z mieszanymi uczuciami, żeby powiadomić innych, że COŚ SIĘ STAŁO. Z tej bojaźni uzdrawia niewiasty dopiero sam Jezus, mówiąc: nie bójcie się! Tak jakby chciał powiedzieć, że sam fakt zmartwychwstania to źródło czystej radości, a nie lęku, że nie ma się czego bać, bo jest to radosna nowina w czystej postaci. Być może dopiero spotkanie Jezusa na drodze naszego życia sprawia, że naprawdę cieszymy się z Jego zmartwychwstania. On sam nam tę radość daje. Źródłem radości nie jest jakaś niezrozumiała tajemnica, odwalony kamień, pusty grób, aniołowie, chusty. Źródłem czystej wody (czyli głębokiej radości) w nas jest ostatecznie tylko spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem. Ale jest to „woda”, z której nie możemy korzystać w samotności. Z tej radości można wziąć trochę i oblać kogoś bliskiego, niech cieszy się z nami. Jeśli woda jest symbolem wiecznego życia, czystej miłości, prawdy, to polewajmy sią nią każdego dnia. Niech każdy poczuje na sobie radość zmartwychwstania.

ks. Adam Rybicki